Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

"Wycieka ze mnie samo złoto". Gorzka historia o macierzyństwie

Renata Piotrowska-Auffret bierze na warsztat dylematy, które stoją przed znaczną częścią dorosłych kobiet. Która z nich nie słyszała od swoich bliskich pytania o to, kiedy w rodzinie pojawią się dzieci. Gdyby to tylko było takie proste…

Choreografka nie skupia się jedynie na biologicznych ograniczeniach kobiecego ciała. Na podstawie swoich przeżyć i historii innych kobiet opowiada o strachu, jaki towarzyszy kobietom, które chcą podjąć decyzję o zostaniu matką. Na scenie podejmowane są dyskusje, które kobiety mają odwagę podejmować wyłącznie w najbliższym i zaufanym gronie.

Reklama

Finansowanie ni-vitro, problem z formą zatrudnienia i dostępem do badań, które dla innych są refundowane, relacje z partnerem lub partnerką. Choć spektakl skupia się na historiach artystek, kobiety, które nie są zawodowo związane ze sztuką, również mogą się w nim odnaleźć.

Renata Piotrowska-Auffret opowiada o czasie, gdy zdecydowała się zrezygnować z zaplanowanych wcześniej rezydencji, by przeprowadzić badania potrzebne do przeprowadzenia zabiegu in-vitro: "Daty rezydencji były ustalone półtora roku temu. Miesiąc temu miałam laparoskopię. Podczas zabiegu lekarz udrożnił moje jajowody i powiedział, że teraz jest najlepszy moment na zajście w ciążę.

Przed zabiegiem sztucznej inseminacji trzeba chodzić co drugi dzień do lekarza w celu obserwowania owulacji. Zrezygnowałam z kolejnej rezydencji we Francji po to, by zrobić wszystkie potrzebne badania o czasie i według zaleceń lekarza. Mam studio w Warszawie i ćwiczę tam. Teraz jedynym problemem jest to, że w wyniku odwołania rezydencji straciłam część pieniędzy na produkcję". Jej historia przeplatana jest makabrycznymi fragmentami choreografii z 2014 roku "Śmierć. Ćwiczenia i wariacje", co potęguje przekaz tekstu.

W dobie kobiecych manifestacji i rynku pracownika wydaje się, że decyzja o założeniu rodziny powinna być wolna od politycznych i zawodowych rozważań. "Wycieka ze mnie samo złoto" przypomina o tym, że nadal tak trudno o bezpieczeństwo kobiet, które często są zmuszone wybierać między karierą a macierzyństwem.