Przejdź na stronę główną Interia.pl
To najlepsze spektakle minionego sezonu

Poznaj tych, któzy walczą o główną nagrodę Boskiej Komedii

​10 najważniejszych spektakli tego roku powalczy w Krakowie o nagrodę Boskiego Komedianta i 50 tysięcy złotych. To główna nagroda teatralnego festiwalu Boska Komedia. Wyboru laureatów dokonuje międzynarodowe jury, składające się z dyrektorów światowych festiwali. W Konkursie Polskim, Inferno, zaprezentują się najlepsze spektakle, które swoje premiery miały w sezonie teatralny 2015/2016. Wybrane przedstawienia reprezentują obecne trendy inscenizacyjne w polskim teatrze i pokazują jego różnorodność.

Owładnięci przez media

Reklama

Do Krakowa przyjedzie między innymi zespół teatru TR Warszawa ze spektaklem "Robert Robur" w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego. To teatralna adaptacja niedokończonej powieści Mirosława Nahacza, "Niezwykłe przygody Roberta Robura". Spektakl przenosi nas w świat przeszłości, którym rządzą media i nowoczesne technologie. Przejęły one całkowitą kontrolę nad społeczeństwem, które jest za ich pomocą sterowane. Gdy dochodzi do serii tajemniczych morderstw, wszystkie poszlaki prowadzą do młodego scenarzysty, Roberta Robura. Równolegle w mieście powstaje ruch rebeliantów, którzy chcą obalić władzę.

Mirosław Nahacz opisał ten świat 10 lat temu. Wtedy, gdy powstawała powieść, wydawał się on nierealny. Dziś przyszło nam w nim żyć. "Robert Robur" demaskuje pułapki i niebezpieczeństwa, które w nim na nas czekają.

Podlaska ksenofobia

Do powstania kolejnego konkursowego spektaklu przyczynił się zbiór reportaży Marcina Kąckiego, "Biała siła, czarna pamięć". Posłużył on jako punkt wyjścia, inspiracja, którą wykorzystał zespół Teatru Dramatycznego w Białymstoku. Spektakl "Biała siła, czarna pamięć" w reż. Piotra Ratajczaka ukazuje cały przekrój społeczny tego miasta: od Żydów i Tatarów, przez gejów, po neofaszystów. Ukazuje i relacje, zależności i nietolerancję, jednak daleki jest od oceniania ich postaw i decyzji.

Żydowski dybuk

"Dybuk" Teatru Polskiego w Bydgoszczy jest określany mianem najlepszego dotychczasowego spektaklu reżyserki, Anny Smolar. Nauczyciele i uczniowie chcąc poradzić sobie ze śmiercią jednego z nich decydują się na wystawienie "Dybuka". W ciało jednej z uczennic wstępuje duch jej zmarłego ukochanego, dybuk, znany z żydowskiej kultury. To sztuka o lękach, niepokojach i związkach miedzy światem żywych i umarłych. Wszystko ukazane za pomocą mieszanki kulturowej: żydowskiej i kultury masowej.


Prowokowanie widza

W spektaklu "Każdy dostanie to, w co wierzy" duet Wiktor Rubin/Jolanta Janiczak chcą jak najbardziej sprowokować i wykorzystać widownię. Publiczność zasiada przy ogromnym, okrągłym stole i zostaje wyposażona w piloty do głosowania. Na zadane pytania ma głosować wybierając odpowiedź "TAK" lub "NIE". Proces podjęcia decyzji jest stale zakłócany przez aktorów, którzy zmniejszają dystans między sceną, a widownią i stale naruszają komfort publiczności. To wszystko prowadzi do obnażenia modelu demokracji, która w Polsce działa stosunkowo od niedawna. Spektakl przygotowany przez zespół z warszawskiego Teatru Powszechnego kończy się spełnieniem tytułowej obietnicy.

O uchodźcach i stereotypach

Paweł Miśkiewicz, reżyser spektaklu "Podopieczni", sięgnął po tekst Efriede Jelinek napisany w 2012 roku. W tym czasie nielegalni imigranci tygodniami zajmowali wiedeński kościół, czekając na wydanie urzędowych decyzji w ich sprawie. Ostatecznie zostali wydaleni. Kilka lat później Europę zalała fala uchodźców, przepędzanych z kraju do kraju. To spektakl o złości, uprzedzeniach, lękach, ksenofobii, stereotypach i o nas samych.


Teatralny gender

W sztuce "Komediant" w reż. Agnieszki Olsten (Teatr im. Jaracza w Łodzi) główny bohater zostaje główną bohaterką. Reżyserka sięgnęła po dramat Thomasa Bernharda, w którym tytułowa postać to mężczyzna. U Osten Komedianta gra Agnieszka Kwietniewska. Zabieg ten obnaża fałszywą polityczną poprawność. To także celna krytyka seksizmu i patriarchatu.

Zaskakiwać może też fakt, że Sebastian Majewski, dyrektor artystyczny Teatru im. Jaracza, występuje w spektaklu jako Właściciel Gospody. 

O Świętej, która męża nie chciała

Spektakl Agaty Dudy-Gracz zainspirowany został legendą o Świętej Kumernis, której nie uznaje kościół. Ojciec Kumernis chciał wydać ją za mąć, ta z kolei marzyła o tym, by oddać się Bogu. By uniknąć małżeństwa modliła się o oszpecenie. Jej prośba została spełniona, a Kumernis wyrosła broda. Motyw tej historii został osadzony w realiach surowej, polskiej wsi. Spektakl "Kumernis, czyli o tym, jak świętej panience broda rosła" Teatru Muzycznego W Gdyni ukazuje świat gwałtu, przemocy i rządów mężczyzn, kobiety odgrywają w nim marginalną rolę. Uratować Kumernis, która w nim tkwi, paradoksalnie może uratować... miłość do mężczyzny.


Polskie "Wesele" w irlandzkim wydaniu

Radosław Rychcik po raz kolejny sięga po wielki, narodowym dramat. Tym razem jest to "Wesele" realizowane w Teatrze Śląskim w Katowicach. Akcję przenosi do Irlandii Północnej. Kraju, który tonie w wewnętrznych konfliktach. Trwa w nim spór między protestantami, a katolikami, lojalistami, a republikanami, czy Brytyjczykami, a Irlandczykami. W świecie, gdzie agresja jest na porządku dziennym, para nowożeńców zakłada Północno-Irlandzkie Stowarzyszenie

Małżeństw Mieszanych. Scenografia przypomina słynne irlandzkie puby, spektakl jest niesione przez protest songi i punkową muzykę, a anarchia Wyspiańskiego jest w nim wszechobecna.

Dyskusja o władzy, uchodźcach i smogu

"Wróg ludu" w krakowskim Starym Teatrze przenosi nas do małego norweskiego miasteczka. Badania jednego z doktorów ujawniają, że woda w tym uzdrowisku jest zatruwana przez nieprawidłowe ułożenie wodociągów. Jednak władzy zależy na tym, żeby wyniki badań nie ujrzały światła dziennego. Jan Klata przedstawia studium władzy, której każdy pragnie i której nie można się oprzeć.

Punktem kulminacyjnym spektaklu jest monolog, który przeistacza się w improwizowany dialog z widownią, która wypowiada się w kwestii smogu, czy problemy uchodźców. Aktorzy nie odpuszczają i prowadzą z publicznością walkę na idee i poglądy.

Tęsknota 

W tym spektaklu kobiecość jest na pierwszym planie. "Wszystko o mojej matce" teatru Łaźnia Nowa to nostalgiczna historia, snuta przez reżysera, Michała Borczucha, i jego stałego współpracownika, grającego główną rolę, Krzysztofa Zarzeckiego. Obaj stracili matki w młodym wieku. Zmarły na raka. To sztuka ukazująca tęsknotę, strzępki zapamiętanego, wspólnego dzieciństwa i polską codzienność lat ’80. Borczuch i Zarzecki opowieścią o kobiecości mówią też wiele o świecie mężczyzn.