Reklama

Reklama

Zamość miasto z włoskim charakterem

​Przypomina włoską Padwę, a dzięki unikatowym zabytkom zasługuje na nazwę perły renesansu. Jakie tajemnice skrywa to miasto?

To niegdyś prywatne miasto szlacheckie zawdzięcza swoje powstanie kanclerzowi i hetmanowi wielkiemu koronnemu, Janowi Zamoyskiemu, który założył je w XVI w. Obecnie jest ono bardzo ważnym ośrodkiem południowo - wschodniej Polski.

Reklama

Architektoniczny układ miasta i jego cenne zabytki sprawiają, że zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Darczyńca był również fundatorem słynnej na całym świecie Akademii Zamojskiej, w której wykładał znany działacz okresu oświecenia, Stanisław Staszic.

W przeszłości Zamość musiał zmagać się z wieloma najazdami: Kozaków dowodzonych przez Bohdana Chmielnickiego, Szwedów, Austriaków, Rosjan.

Nawiązuje do nich legenda o studni, na której dnie znaleziono srebrny pierścień. Należał do pięknej Ormianki, która podarowała go kozackiemu atamanowi Iwanowi Kazanko w podzięce za obronę przed pijanym szlachcicem.

Potem ten dzielny wybawiciel, niesłusznie oskarżony o napaść, uciekł z więzienia, gdzie go osadzono, przez otwór w studni. Z kolei, gdy miasto oblegały wojska szwedzkie, dowodzący nimi Karol Gustaw domagał się, by obrońcy go ugościli.

Polacy przygotowali stoły z trunkami i jedzeniem. Nie wystawili ław i krzeseł, więc król z żołnierzami jedli i pili na stojąco, po czym byli łupem dla łuczników. Odtąd taki posiłek nazwano stołem szwedzkim.

Wszyscy przyjezdni kierują swoje kroki w stronę Rynku Wielkiego, gdzie przykuwa wzrok wysunięty do środka placu imponujący ratusz z wieżą zegarową.

Rozlega się z niej hejnał, ale tylko na trzy strony świata. Melodia nie płynie bowiem w kierunku Krakowa, z którym Zamość konkurował.

Dobudowane, fantazyjnie wygięte schody, wsparte na arkadach, mają efektowny, wachlarzowaty kształt. W najwyższej części widnieje rzeźbiony herb II ordynata - Tomasza Zamoyskiego.

To nie tylko miejsce spacerów, ale i wielu imprez. Na skonstruowanej tam estradzie latem odbywają się koncerty i spektakle. Wkoło rynku kuszą przybyszów sklepiki, kawiarenki i restauracyjki w podcieniach bogato zdobionych, kolorowych kamieniczek, które oferują pyszne, tradycyjne potrawy.

Zajrzyjmy też do katedry Zmartwychwstania Pańskiego i św. Tomasza Apostoła, zaprojektowanej - tak jak inne zabudowania - przez włoskiego architekta Bernardo Morando.

Ta jedna z najpiękniejszych świątyń w Europie z 9 kaplicami przypomina kościoły we Włoszech, m.in. w Padwie.

Obejrzymy tutaj krypty rodu założyciela Zamościa i innych znakomitych obywateli. Na koniec miłośnikom militariów polecamy mury obronne tego miasta-twierdzy, Arsenał, Prochownię oraz Muzeum Fortyfikacji i Broni. Przywołują one wspomnienia wielu zaciekłych walk w obronie tych wschodnich rubieży Rzeczpospolitej.

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje