Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zamki w Walii

​Pradawne fortece przyciągają tu rokrocznie rzesze turystów, którzy chcą poczuć ducha minionych czasów...

Ta kraina będąca częścią Zjednoczonego Królestwa, słynie nie tylko z zielonych pastwisk i owiec, których jest tu aż trzykrotnie więcej niż mieszkańców, ale także z warownych zamków. Zachowało się ich aż blisko 500  - to największe w Europie zagęszczenie na metr kwadratowy.

Reklama

Warto wyruszyć szlakiem tych twierdz,  by odbyć fascynującą podróż do przeszłości i niemal usłyszeć szczęk oręża, którym rdzenni mieszkańcy odpierali ataki wrogów i bronili swojej odrębności. Dla Walijczyków jest ona bardzo ważna po dziś dzień.

Te ziemie zamieszkiwały niegdyś plemiona celtyckie. Na kilka stuleci podbiło je Cesarstwo Rzymskie, potem łupili Wikingowie. Walijczycy starali się odpierać najazdy Anglosasów, którzy w średniowieczu zaczęli okupować te terytoria. Na znak brytyjskiej dominacji król Edward I kazał zbudować warownie tworzące tzw. żelazny krąg walijskich zamków.

Jednym z najważniejszych  był osadzony na skale i otoczony błękitną wstęgą rzeki o tej samej nazwie zamek Conwy. Wzniesiony  w XIII w. w rekordowo krótkim tempie - w ciągu kilku lat - dziś należy do  największych średniowiecznych twierdz w Europie. Przez kilka stuleci stanowił ważny punkt obronny. Toczyły się tam krwawe walki,  a z każdej z 22 zamkowych wież łucznicy razili strzałami zbliżającego się wroga.

Skoro dzieje zamku były tak burzliwe, nic dziwnego, że mają tu miejsce niewytłumaczalne zjawiska - Conwy jest uważany  za najbardziej nawiedzony walijski zamek. Zwiedzający odczuwają niewytłumaczalne wstrząsy, a po zamkowych murach krąży ponoć czarna postać. Niektórzy są gotowi przysiąc, że w korytarzach widzieli mnicha czy rycerza pobrzękującego ciężką zbroją. Po silnych wrażeniach można się zrelaksować, podziwiając Zatokę Liverpoolską, którą z zam- kowych wież widać jak na dłoni.

W stolicy Walii - Cardiff turyści chętnie szturmują wzniesiony w średniowieczu, a potem przebudowywany, ogromny zamek. Zachwyt budzi nie tylko imponująca budowla, ale również pełne przepychu wnętrza, takie jak pokój arabski, utrzymany w misternym mauretańskim stylu, czy nieustępująca mu przepychem sala balowa.

Atrakcję stanowi też zlokalizowany na dachu ogród z fontanną pośrodku. Wystarczy przejechać 10 kilometrów, by znaleźć się w zamku Caer- philly położonym na sztucznej wyspie. Jego charakterystyczną cechą jest krzywa wieża (bardziej nachylona niż ta w Pizie). Twierdzę nawiedza Zielona Dama - duch żony Gilberta de Clare, właściciela zamku. Kobieta zmarła  na wieść o śmierci kochanka, którego kazał zamordować jej mąż.

Neogotycki zamek w Penrhyn jest młodszy, choć nie mniej urokliwy. Można tu podziwiać m.in. okazałą sypialnię, gdzie nocowała królowa Wiktoria. Na jednej z wież wyryto napis: "być kochanym, kochając", upamiętniający zakazany romans baronówny z ogrodnikiem. Być może jego duch unosi się do dziś nad pięknym parkiem krajobrazowym otaczającym zamek...     

M.P.

Zobacz również:


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje