Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wysokie Tatry

Narty, sanki, psie zaprzęgi i lodowe rzeźby.

Tatrzańska Łomnica, Szczyrbskie Pleso oraz Stary Smokowiec to trzy słowackie kurorty, które przyciągają amatorów narciarstwa oraz tych, którzy chcą aktywnie spędzić, np. zimowe ferie. Lodowo-śnieżnych atrakcji w nich nie brakuje.

Reklama

Tatrzańska Łomnica leży u stóp Łomnicy, drugiego co do wysokości tatrzańskiego szczytu. Na narciarzy czeka tutaj kilka tras o długości ponad 6 kilometrów. Z kolei amatorzy silnych wrażeń mogą wjechać kolejką linową na szczyt Łomnicy, skąd rozciąga się wspaniały widok na okolicę.

W mieście jest również lodowisko, kryty basen, kręgielnia. Kto lubi dobrze zjeść, koniecznie powinien wybrać się na tatrzański wieczór wrażeń na górnej stacji kolejki gondolowej Skalnate Pleso.

Po smakowitej kolacji jej uczestnicy ruszają na zwiedzanie pobliskiego obserwatorium astronomicznego. Inną z zimowych atrakcji jest festiwal Śnieżne psy, czyli wyścigi psich zaprzęgów. W tym roku odbędzie się 9 i 10 lutego, a zawodom będą towarzyszyć liczne imprezy, m.in. występy taneczne i zabawy dla dzieci. Można będzie także odbyć bezpłatną jazdę psim zaprzęgiem.

Kolejnym popularnym kurortem jest Szczyrbskie Pleso. Jego nazwa pochodzi od malowniczego jeziora znajdującego się na wysokości 1346 metrów. Miasto obecny wygląd zawdzięcza narciarskim mistrzostwom świata, które odbyły się tutaj w 1970 roku. Wtedy wybudowano nowoczesne centrum narciarskie, hotele oraz skocznię. Do dyspozycji amatorów białego szaleństwa jest kilka tras zjazdowych.

Na nartach można też pojeździć w Starym Smokowcu, najstarszej tatrzańskiej osadzie po słowackiej stronie gór. Szczyci się ona ponad 100-letnim Grandhotelem, który w ubiegłym roku został zmodernizowany kosztem 1,6 miliona euro. Warto do niego zajrzeć, by podziwiać zabytkowe wnętrza.

Ale najpopularniejszą tutejszą atrakcją jest jazda na sankach, zwłaszcza wieczorem po najdłuższej trasie saneczkowej na Słowacji. Liczy ona ponad 2,5 kilometra. Prowadzi z Hrebienoka do Starego Smokowca, a na górę można się dostać kolejką naziemną podobną do tej na Gubałówce. Natomiast na miłośników rzeźb z lodu czeka jedna z największych atrakcji sezonu zimowego - Tatrzańska Katedra Lodowa. Co roku wzorowana na innej świątyni - w tym na rzymskiej bazylice św. Piotra. Do jej budowy zespół słowackich, czeskich i hiszpańskich rzeźbiarzy wykorzystał aż 1880 bloków lodu o wadze ponad 250 ton.

Tuż obok katedry można podziwiać rzeźby lodowe wykonywane przez uczestników zawodów Tatry Ice Master - nieoficjalnych mistrzostw świata rzeźbiarzy lodowych. W tegorocznej, szóstej już edycji zawodów artyści z dziesięciu krajów przez trzy dni zużyli 50 ton lodu i stworzyli około 40 rzeźb.


Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje