Przejdź na stronę główną Interia.pl

W poszukiwaniu Jantaru

Jest takie miejsce nad polskim morzem, gdzie bursztyn sam może wpaść Ci w ręce, Indianie chodzą po ulicach, a na plaży nie ma tłumów. I to się dzieje naprawdę.

Na pograniczu Mierzei Wiślanej i Żuław Wiślanych, tam, gdzie zaczynał się Szlak Bursztynowy, w gminie Stegna leży wieś turystyczno-rybacka Jantar. Prawdopodobnie jej nazwa pochodzi od litewskiego słowa oznaczającego bursztyn.

Reklama

Miejscowość kusi turystów nie tylko swoimi pięknymi plaża-mi i mikroklimatem, ale też spokojem i ciszą. Ale jeśli to Cię nie przekonuje, niech rankingi dadzą Ci do myślenia - według nich Jantar znalazł się wśród "Najpiękniejszych miejscowości plażowych 2015 roku".

To trzeba zobaczyć

Skoro miejscowość słynie z bursztynowych plaż, nie dziwi, że największą atrakcją są odbywające się tu latem finały Mistrzostw Świata w Poławianiu Bursztynu. Polegają one na wyłowieniu oraz wybieraniu jak największej ilości bursztynów za pomocą kaszorów i grabi w wyznaczonym miejscu plaży. Uczestnicy mają na to 10 minut. Zawodom towarzyszą też inne imprezy, więc wtedy w Jantarze robi się trochę gwarniej niż zwykle.

A jeśli jeszcze Ci mało bursztynu, wybierz się do miejscowego Muzeum Bursztynnictwa. Małym i dużym dzieciom spodoba się indiańska wioska. Tym, którzy chcą odkryć okolice, polecamy podróż kolejką wąskotorową - dotrzesz nią do Malborka, Grudziądza lub Sztumu.

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje