Reklama

Reklama

W drodze po koronę

Kto z nas nie marzył kiedyś o byciu księżniczką bądź księciem i o posiadaniu korony? Podczas wycieczki do Szczawnicy, czyli miejscowości położonej na południu Polski możecie zdobyć nie jedną, a trzy korony! Już wam mówię w jaki sposób.

Szczawnica to miasto znajdujące się na pograniczu Beskidów Zachodnich i Pienin. Sokolica to chyba najbardziej znany szczyt Pienin za sprawą charakterystycznej, wygiętej sosny będącej symbolem tej góry. Z niej rozpościera się zapierający dech w piersiach widok na Tatry oraz przełom Dunajca. Wyobraźcie sobie jak pięknie musi być tam jesienią, kiedy lasy zaczną przybierać różne barwy.

Reklama

Dla osób posiadających dobrą kondycję polecam wyprawę prosto z Sokolicy na Trzy Korony, ponieważ tak właśnie brzmi nazwa najwyższego szczytu Pienin Środkowych, z którego rozciąga się przepiękny widok na panoramę Pienińskiego Parku Narodowego.

W ramach relaksu, odpoczynku czy odprężenia proponuje spływ Dunajcem, podczas którego możemy podziwiać jesienny, górski krajobraz oraz rozkoszować się szumem płynącej wody. Warto zaznaczyć, że sezon flisacki trwa do 31 października, a czas trwania spływu to ponad 2 godziny, dlatego w chłodniejsze dni polecam mieć na sobie ciepłą odzież, aby nie zmarznąć. Z własnego doświadczenia powiem wam, że spływ był naprawdę bardzo przyjemny, spokojny i bezpieczny, mimo że na początku trochę się obawiałem. W dodatku na mojej łodzi płynął z nami pies rasy Labrador Retriever, a ja jestem miłośnikiem tych zwierząt, także była to dla mnie darmowa atrakcja.

Warty odwiedzenia zwłaszcza jesienią jest wąwóz Homole położony nieopodal Szczawnicy we wsi Jaworki. Spacerując nim, możemy rozkoszować się widokiem wysokich skał wapiennych oraz prawdziwie jesiennym krajobrazem.

Kolejną ciekawą propozycją jest wjazd kolejką krzesełkową na Palenicę. Stąd również możemy oglądać jesienny krajobraz, delektując się jednocześnie ciastem czy gorącą herbatą w schronisku na szczycie.

Okolice Szczawnicy to idealne tereny dla tych, którzy lubią obcować z naturą i podziwiać jej uroki. Sam, pisząc ten artykuł, miałbym ochotę ponownie tam pojechać jesienią, do czego was zachęcam! 

Piotr Czak 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje