Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Słowenia zimą

Rano można tutaj szusować na nartach, a popołudnie spędzić nad ciepłym morzem.

Wystarczy rzut oka na mapę, by zrozumieć, że należący do Słowenii fragment wybrzeża Adriatyku to ciepłe morze położone najbliżej od naszych granic. Kraj wciśnięty pomiędzy Włochy, Austrię, Węgry i Chorwację został hojnie obdarowany przez naturę. Jeśli kochasz narty, to w alpejskim Mariborze poczujesz się jak w najlepszym kurorcie. 

Reklama

Wyciągi narciarskie, skrzący śnieg i miły zwyczaj tanecznych imprez apres-ski przywędrował tu z pobliskiej Austrii. Tylko ceny (choć w euro) są bardziej przyjazne dla naszych kieszeni. Za całodzienny karnet na 17 wyciągów najsłynniejszego resortu narciarskiego Mariborsko Pohorje, zapłacisz tyle co w Krynicy-Zdroju - ok. 80 zł. 

Jeśli zatęsknisz za słońcem i ciepłą morską bryzą, dwie godziny drogi dzielą alpejski Maribor od śródziemnomorskiego kurortu Kopru. Tuż za rogatkami miasta jest już włoski Triest, ale Koper - średniowieczne miasteczko należące niegdyś do Wenecji, zachwyca austro-węgierskim, nostalgicznym spokojem. 

Platany przy secesyjnych kamienicach nachylają się nad kawiarnianymi stolikami i restauracjami serwującymi świeżo złowione frutti di mare. Jadąc z adriatyckiego wybrzeża w głąb kraju, mijamy setki winnic i gajów oliwnych - to pamiątka po starożytnych Rzymianach, którzy mieszkali tu przez stulecia. Poznali dobrze okolicę i nauczyli się korzystać z rzek, które płyną... pod ziemią. 

Krasowy teren pełen jest tajemniczych jaskiń, takich jak Postojna Jama - jedna z najwspanialszych w Europie. Nieopodal koniecznie zobacz Zamek Predjama - ta potężna warownia ukryta pod wielkim nawisem skalnym porusza wyobraźnię i przywodzi na myśl średniowieczne eposy rycerskie. 

Jeśli lubisz bohaterskie opowieści, wybierz się na krótką wycieczkę z Cerkna w górską dolinę, do partyzanckiego szpitala Franja. W czasie II wojny światowej jugosłowiańscy partyzanci grali na nosie niemieckim okupantom i w górach mieli swoją bazę, która dziś jest jednym z najciekawszych muzeów tego typu. Usłyszymy tu opowieść o polskich pilotach, którzy zostali ranni w 1944 r. i dochodzili do zdrowia w słoweńskich górach. 

Niedaleko leży miasteczko Pivka, a w nim zadziwiające muzeum militariów. Można tu pojeździć czołgiem na małym poligonie albo poczuć się jak James Bond - w jedynej zachowanej z czasów zimnej wojny szpiegowskiej łodzi podwodnej. 

Wracając na północ, zatrzymaj się nad jeziorem Bled - to miejsce, które w rankingach na najpiękniejsze punkty widokowe świata mieści się w ścisłej czołówce. Wycieczkę zakończ w Ljubljanie. Zgodnie ze znaczeniem tego słowa ("umiłowana"), w stolicy Słowenii łatwo się zakochać. Zachwyci cię kameralna atmosfera i piękna architektura. To miasto mostów przerzuconych nad rzeką Ljubljanicą. Koniecznie przejdź przez Potrójny - składa się z trzech części i łączy ze sobą poszczególne części urokliwego starego miasta. Wart uwagi jest też most Smoka z rzeźbami patrona oraz Szewski. A potem odpocznij w zielonych ogrodach Tivoli. 

Sergiusz Pinkwart

Zobacz także:


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje