Przejdź na stronę główną Interia.pl

Leniwa rozkosz

"Nic otoczone niczym,a pośrodku kilka drzew" - pisał o Alentejo poeta Fernando Pessoa. Ale w takim "nic" można się zakochać. Bo w najmniej turystycznym regionie Portugalii znajdziemy wszystko: wspaniałą przyrodę, imponujące zabytki i błogi spokój.

Dumna Évora

Reklama

Poza spacerem po uliczkach historycznej stolicy Alentejo trzeba koniecznie wspiąć się na szczyt katedry Sé (największej średniowiecznej budowli w Portugalii), zajrzeć do Capela dos Ossos przy kościele św. Franciszka, której ściany i kolumny wyłożone są kośćmi i czaszkami ponad pięciu tysięcy zakonników, oraz pokontemplować w rzymskiej świątyni Templo Romano, będącej w średniowieczu miejscem egzekucji ofiar inkwizycji. A wieczorem usiąść na głównym placu Évory - Praça do Giraldo (na zdj. poniżej) - i, zgodnie z miejscową tradycją, biesiadować.

Bezkresne jezioro

Alentejanos (tak mówi się o mieszkańcach tego regionu) są z niego naprawdę dumni - Alqueva to największe sztuczne jezioro Europy Zachodniej, o powierzchni 250 km². Przejażdżka łodzią po jego spokojnych wodach jest prawdziwą przyjemnością. Można też dotrzeć do tamy zbudowanej w 2002 roku, poleniuchować na brzegu, a nawet pomieszkać na barce.

Tajemnicze kręgi i ludzka ręka

Cromeleque dos Almendres to największy megalityczny kompleks na Półwyspie Iberyjskim. Pradawne miejsce kultu z kamiennym kręgiem 96 menhirów jest starsze od słynnego Stonehenge! Warto zjawić się tu o zachodzie słońca, nawet najwięksi sceptycy czują wtedy metafizyczny dreszcz. Rzemiosło i tradycja nie są w Alentejo na pokaz. Przy odrobinie szczęścia w niewielkich manufakturach można zobaczyć proces wypalania naczyń.

Rota Vicentina

Wzdłuż wybrzeża południowej Portugalii mamy 350 km tras rowerowych i pieszych. Część zajmuje (wciąż używany) szlak rybacki, malowniczo ciągnący się nad wysokim klifem. Widoki stamtąd są spektakularne, głównie dzięki falom rozbijającym się o skały. Obowiązkowy punkt programu dla wszystkich, którzy nie mają lęku wysokości!

Zmysłowe przyjemności

Mieszkańcy Alentejo celebrują posiłki - są wyjątkowo dumni ze swojej kuchni oraz wina. Nie wyobrażają sobie życia bez mocnego espresso i słodkiego deseru, takiego jak pastéis de nata, lekko przypalonego i obłędnie pachnącego karmelem. Uliczka w Monsaraz - tu życie płynie w leniwym tempie. Spokojne miasteczko zachwyca białą zabudową, sprzyja wyciszeniu i zaprasza w podróż po historii tego niezwykłego miejsca.



Wika Kwiatkowska

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje