Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kreta - królowa greckich wysp

Nazwa wyspy pochodzi od słowa krateia, czyli silna. Każdy kto choć raz zawita w to miejsce, uwierzy w jej słuszność – Kreta zapewni bowiem nieskończenie wiele mocnych wrażeń i wspomnień na całe życie.

Kreta – ta największa i najpopularniejsza grecka wyspa mogłaby stanowić przedsionek raju. Jest miejscem, w którym znaleźć można wszystko, czego potrzeba do szczęścia każdemu turyście: ciepłe morze, góry, szerokie plaże (zarówno piaszczyste, żwirowe jak i kamieniste), wiekowe zabytki, małe klimatyczne miasteczka, dobra kuchnia i gościnni mieszkańcy. Czy można chcieć czegoś więcej?

Reklama

Kreta, która w starożytności nazywana była czwartym kontynentem (obok Europy, Azji i Afryki) oczarowuje wszystkich przyjezdnych panującą tam pogodą. Wyspa jest miejscem, w którym stykają się trzy klimaty: śródziemnomorski, kontynentalny i afrykański. Tego typu mieszanka jest podobno najzdrowszą w całej Europie. Lato na Krecie trwa w związku z tym najdłużej w całej Grecji. Jest więc idealnym miejscem na wypad także wiosną lub jesienią. Nawet w październiku trafimy tam na upały – i to zaledwie niecałe trzy godziny lotu z Polski!

Jak podróżować po Krecie?

Wyspa jest bardzo dobrze skomunikowana. Samolot, prom, autobus, samochód, skuter czy rower – wszystkie opcje są do pełnej dyspozycji. Najlepiej zwiedzać wyspę pod skrzydłami biura podróży i rezydenta wraz z doświadczonym przewodnikiem. Preferując jednak samotne wycieczki, można zdecydować się na skorzystanie z dobrze zorganizowanego transportu miejskiego, czy też wynajem samochodu. Wzdłuż północnego wybrzeża Krety ciągnie się autostrada, dzięki czemu nie będziemy mieli żadnych problemów z wygodnym pokonywaniem kolejnych kilometrów, podczas których pozostanie nam jedynie podziwiać roztaczające się wokół widoki. W południowej części wyspy nie ma ciągłej drogi, w związku z czym lepiej zdecydować się na rower bądź skuter, a na pewno warto wyposażyć się w mapę. Kreta jest bardzo górzysta, dlatego też zwiedzanie na rowerze w upalną pogodę może okazać się pewnym wyzwaniem. Warto jednak je podjąć, zwłaszcza dla tak pięknych pejzaży i oddechu prawdziwej Grecji, który odnaleźć można z dala od największych kurortów.

Piraci z… Gramvousy

Jednym z najpopularniejszych miejsc na Krecie jest Laguna Balos. To bez wątpienia jedno z najpiękniejszych zakątków całej wyspy. W położonej na północno-zachodnim krańcu Krety lagunie woda przybiera niesamowite kolory. W zależności od miejsca nabiera odcieni zieleni bądź jasnego błękitu. Niedaleko wybrzeża znajduje się wyspa Gramvousa, na którą codziennie wypływają statki wycieczkowe. Jest to najdalej wysunięty na zachód kraniec Krety. Uznawana za wyspę piratów, już z daleka zachwyca widokiem ruin XVI-wiecznej twierdzy. Przed laty Gramvousa stanowiła schronienie dla wielu mieszkańców Grecji, dla których trudne warunki życia przyczyniły się do podjęcia piractwa. Dziś historie o tamtejszych korsarzach są jedynie legendą, dlatego też bez obaw można zdecydować się na zwiedzanie fortecy. By dotrzeć na miejsce, należy pokonać dość stromą i męczącą ścieżkę. Widok na całą lagunę zdecydowanie jednak rekompensuje wszystkie trudy wędrówki.

Heraklion: ślad antycznej Grecji

Jednym z ciekawszych miast, a zarazem stolicą wyspy jest Heraklion. Miasto słynie z długich i wyjątkowo piaszczystych plaż, a także z licznych ruin minojskich pałaców - ze słynnym Knossos na czele. To w tym miejscu legendarnemu królowi Minosowi miał urodzić się Minotaur, dla którego władca nakazał wybudować specjalny labirynt. Budynek wzniesiony został ok. 2000 roku p.n.e. Z powodu licznych pożarów i trzęsień ziemi był wielokrotnie przebudowywany. Do XIX w. pałac istniał jedynie w mitologii greckiej, kiedy to zostały odkryte jego ruiny. Od tego czasu zabytek budzi wiele kontrowersji. Pałac został bowiem częściowo zrekonstruowany. Próba odtworzenia pierwotnych elementów budynku może pomóc uzmysłowić turystom skalę i rozmach z jakim budowali antyczni mieszkańcy tych terenów, z drugiej zaś strony, budzi wątpliwości wielu archeologów. Pomimo wszystko, jest to jednak miejsce, z które z pewnością trzeba odwiedzić będąc na Krecie.

Kreta: żelazne wrota Europy

Warto opuścić na chwilę wybrzeże Krety, by udać się w jej głąb, gdzie znajdują się Białe Góry. Przecina je najdłuższy na całym kontynencie wąwóz Samaria, który prowadzi aż do południowego brzegu wyspy. Wąwóz ma długość osiemnastu kilometrów. Przemierzając trasę, można napotkać liczne kamienne cerkiewki i opuszczoną wioskę Samaria, za którą ścieżka zaczyna się zwężać, aż w końcu osiąga tzw. Sideresportes, czyli Żelazne Wrota. Skały, które wznoszą się w tym miejscu mają wysokość ponad trzystu metrów. Odległość pomiędzy ścianami w najwęższym miejscu wynosi jedynie 210 centymetrów. Wąwóz dostarcza niesamowitych wrażeń zarówno z powodu zapierających dech w piersiach budowli skalnych, jak i bogatej fauny oraz flory. Wiosną ściany skał rozkwitają wielobarwną szatą. Wśród ich zboczy występuje ponad 400 gatunków roślin i zwierząt, w tym niezwykle rzadkie okazy. W wąwozie spotkać można chociażby płochliwe kozy kri kri, które występują już jedynie tam i na jednej z wysp wschodniej Krety.

Kreta to miejsce, do którego można wracać wielokrotnie. Nie jest możliwe bowiem, by poznać wszystkie jej uroki podczas jednej wizyty. Wyspa pełna jest dziewiczej przyrody, rajskich krajobrazów, ruin antycznych cywilizacji, a z drugiej strony - nowoczesnych kurortów. Kretę odkrywać można nieskończenie wiele razy, będąc pewnym, że zawsze będzie budzić równie silne emocje, co za pierwszym razem.


materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: Kreta

Reklama

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje