Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Karpathos – dzika wyspa na Dodakenezie

Karpathos to miejsce iście idylliczne – można zapomnieć o wielkomiejskim gwarze i hałaśliwych turystach. Nawet czas jakby płynął wolniej niż zazwyczaj. Zatem zdejmij zegarek i odpoczywaj - tutaj relaks to obowiązek.

Karpathos leży w połowie drogi pomiędzy Kretą a Rodos. To druga pod względem wielkości wyspa archipelagu Dodekanez – mierzy 60 kilometrów długości i tylko kilkanaście (w niektórych miejscach zaledwie kilka) kilometrów szerokości. W starożytności zamieszkiwał ją lud Dorów. Do dnia dzisiejszego w niektórych wioskach można usłyszeć język doryckich najeźdźców. Miejscowa ludność pilnuje, aby zarówno język, jak i inne tradycje nie odeszły w zapomnienie. 

Reklama

Karpathos – zaciszny zakątek

Mimo swoich rozmiarów Karpathos uchodzi za wyspę zaskakująco cichą i spokojną. Nie jest ona gęsto zaludniona, zaś zamieszkałe ośrodki miejskie można policzyć na palcach u jednej ręki: Lefkos i Diafani na północy, Finikia i Arkassa na zachodzie, do tego Amopi i – oczywiście stolica - Pigadia. Nie uświadczymy tu tłumów charakterystycznych choćby dla Aten czy Krety, jest to więc wymarzone miejsce dla tych, którzy szczególnie cenią sobie prywatność i odpoczynek od codziennego gwaru.  Mimo to, Karpathos ma wiele do zaoferowania tym, którzy zechcą odwiedzić to niezwykłe miejsce.

W kolorze złota, błękitu i zieleni

Karpathos urzeka przede wszystkim krajobrazami i walorami naturalnymi. W małym kurorcie Lefkos znajdziemy piękne, a przy tym zupełnie niezatłoczone plaże, zarówno piaszczyste, jak i kamieniste. Za kilka euro wypożyczymy leżak i parasol – w takich warunkach można przeleżeć cały dzień! Jest i plaża dla nudystów - Katellia. Inne popularne plaże to między innymi: usytuowana pomiędzy skałami Vananda Beach, plaże w najstarszym na wyspie kurorcie Ammopi, czy piaszczysta Vrondi, którą chętnie odwiedzają zarówno plażowicze, jak i miłośnicy windsurfingu i kitesurfingu. Karpathhos to jednakże nie tylko plaże, ale i piękne góry - sięgające nawet 1200 m n.p.m. - których zbocza porośnięte są lasami sosnowymi, piniowymi i inną bujną roślinnością. A wszystko otoczone krystalicznie czystym i ciepłym morzem. 

Karpathos – czas na zwiedzanie

Fascynującym wprost miejscem jest Olymbos. Znajdują się tu liczne cerkwie i charakterystyczna zabudowa, jak również bogate zbiory etnograficzne. To miejsce, w którym możemy podziwiać unikatowy folklor i lokalną kulturę. Warto spróbować tradycyjnej potrawy makarounes, czyli klusek zasmażanych z kozim serem i cebulką. Jeśli uda nam się wejść do jednego z domów, koniecznie zwróćmy uwagę na specyficzny wygląd i wystrój izb (np. ręcznie robione obrusy, ślubne fotografie na ścianach). Naszej uwadze nie ujdzie na pewno oryginalny strój ludowy mieszkańców. Warto zobaczyć największy w wiosce kościół NMP ze złoconą amboną i reprodukcjami scen biblijnych na ścianach. Na szczycie wzgórza wznosi się kamienny kościółek Agios Onoufriou z XIX w., skąd możemy podziwiać widoki na dużą cześć wyspy. Z kolei w stolicy wyspy, Pigadii, wart uwagi jest główny port. Został on zbudowany dzięki funduszom dostarczonym przez mieszkańców Karpathos, którzy wrócili ze Stanów Zjednoczonych, by tam dorobić się własnych majątków. Będąc zaś w urokliwiej, a jednocześnie najwyżej położonej na wyspie, wiosce Othos, wstąpmy koniecznie do Muzeum Folkloru. 

Karpathos – czas na relaks i biesiadę

Po całym dniu spędzonym na łonie natury każdy staje się głodny. Grecy doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego bez problemu znajdziemy tu klimatyczne knajpki i tawerny. Nikt nie wyjdzie z nich głodny ani spragniony. A co warto zjeść? Wszystko zależy od indywidualnych gustów i upodobań, ale z pewnością polecić można greckie przystawki, czyli mezedes. Sałatka grecka, tzatziki, fava (krem z suszonego bobu, gotowanego i ucieranego z oliwą) i świeże anchois to tylko kilka wartych spróbowania greckich przysmaków. Po obfitym posiłku nie zapomnijmy o lampce lokalnego trunku, na przykład białego (czerwone i różowe są zdecydowanie rzadziej spotykane) wina  z dodatkiem żywicy sosny alpejskiej – Retsina. Można raczyć się również ouzo, czyli wódką o smaku anyżowym, najczęściej podawaną z wodą.

Wakacje Krapathos - wyjedź z tui >>


materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Grecja | wakacje

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje