Przejdź na stronę główną Interia.pl

Co warto zobaczyć i zrobić w Małopolsce

Pieniny zachwycają! /123RF/PICSEL

Poszukując miejsc na ciekawy wypoczynek warto przyjrzeć się licznym atrakcjom, jakie ma do zaoferowania Małopolska. Bogactwo natury, piękno przyrody i obiektów sprawia, że region może oczarować!

Reklama

Zobacz świecące hality w kopalni soli w Bochni

W odległości 40 km od Krakowa znajduje się kopalnia soli w Bochni, będąca od 2013 roku obiektem wpisanym na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego UNESCO. Mając do wyboru jedną z trzech tras turystycznych możemy poczuć autentyzm podziemi eksplorując niepowtarzalne, tajemnicze stare wyrobiska tworzące labirynt pod miastem.

Reklama

Prawdziwa frajda zaczyna się już w momencie zjazdu 200 metrów pod ziemię, a to dopiero początek podziemnej przygody. Trasa przyrodnicza rozpoczyna się pobytem w komorze Ważyn, w której znajduje się m.in. podziemne boisko sportowe i 140-metrowa zjeżdżalnia. Trzygodzinny pobyt w komorze Ważyn to propozycja spędzenia czasu wolnego w niecodziennym otoczeniu i zarazem nietypowa forma profilaktyki zdrowotnej. W Komorze 81 zlokalizowana jest jedna z największych atrakcji bocheńskiej kopalni, czyli podziemna przeprawa łodzią. Podróż nią odbywa się łodziami flisackimi, które - co ciekawe - musiały zostać zatwierdzone w krajowym rejestrze statków morskich. Płynąc 120 metrów wzdłuż zalanego solanką wyrobiska podziwiamy naturalne piękno wnętrza kopalni.

Na trasie przyrodniczej niewątpliwą atrakcją jest możliwość zobaczenia skupisk solnych nacieków, wykwitów, kalafiorów, choć chyba na każdym niesamowite wrażenie robi świecący pod wpływem działania światła ultrafioletowego halit. Oprócz informacji przyrodniczych na trasie możemy dowiedzieć się wiele na temat historii odwiedzanych wyrobisk, w tym zejścia Lichtenfels, którym schodziły pracujące w kopalni konie. Trasa przyrodnicza obejmuje również kaplicę św. Kingi z pięknym solnym żyrandolem. Dla poszukujących nietypowego miejsca na zawarcie związku małżeńskiego kaplica św. Kingi będzie ciekawą propozycją.

Zwiedzanie kopalni zajmuje około 3-4 godzin, ale jeśli poczujemy niedosyt, jest możliwość nocowania pod ziemią na głębokości 250 metrów. Trzeba przyznać, że nowoczesna infrastruktura robi tu wrażenie.

Przed wyprawą do kopalni warto zapoznać się z informacjami praktycznymi związanymi m.in. z ograniczeniami wiekowymi w zwiedzaniu poszczególnych tras i z właściwym ubiorem. Temperatura wynosi tu 14-16 stopni, co nawet w upalne dni po kilku godzinach zwiedzania daje się odczuć.

Zwiedź Zamek w Wiśniczu i bastion VR

Nieco ponad godzinę jazdy od Krakowa, a kilka kilometrów od Bochni, znajduje się malowniczo położona gmina Nowy Wiśnicz słynąca przede wszystkim z dwóch obiektów. Pierwszym jest dawny klasztor karmelitów bosych, który obecnie jest zakładem karnym. Drugim jest historyczny Zamek Kmitów i Lubomirskich w Wiśniczu. Warto wspomnieć, że to tu w 1682 roku Stanisław Czerniecki, kuchmistrz na dworze Lubomirskich, zredagował "Compendium ferculorum, czyli zebranie potraw" uznawane za pierwszą książkę kucharską w języku polskim. Zwiedzając zamek mamy możliwość zobaczenia m.in. wyposażenia dawnej kuchni i komnat.

Zamek jest usytuowany w pięknej okolicy. W swojej historii przeżywał wiele wzlotów i upadków. Wrażenie robi porównanie dostępnych w komnatach zdjęć zrujnowanego po wojnie zamku z tym, jak wygląda on współcześnie. Niewątpliwą atrakcją jest rozpoczęcie zwiedzania we współczesności, by następnie doświadczyć tego w technologii wirtualnej rzeczywistości - w Bastionie VR. Wykorzystując nowoczesne technologie możemy przelecieć przez XVII-wieczny wiśnicki zamek, by zobaczyć jego wnętrza i życie mieszkańców.

Spłyń Dunajcem

Dla miłośników natury Małopolska stanowi prawdziwy raj, a Pieniny to jeden z najatrakcyjniejszych regionów turystycznych w Polsce. Odwiedzając południową część województwa małopolskiego wyjątkową atrakcją jest spływ przełomem Dunajca. Kto lubi baśnie, legendy i opowiadania ten w trakcie około dwugodzinnego spływu będzie miał okazji wysłuchać ich z ust flisaka. Tylko czasem nie wiadomo gdzie patrzeć, czy na przepiękne Tatry za naszymi plecami, czy na roztaczające się przed nami widoki m.in. na Trzy Korony albo słynną sosnę na Sokolicy. Jedno jest pewne - relaks gwarantowany.

Kto dysponuje większą ilością czasu, przełom Dunajca może pokonać pieszo lub na rowerze Drogą Pienińską ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru.

Zjedz lody w Krościenku

Spływ przełomem Dunajca możemy zakończyć w Szczawnicy lub Krościenku. Niezależnie jednak gdzie, zawsze warto wybrać się na... lody! Jeśli zdecydujemy się na Krościenko, w centrum znajdziemy lody "U Marysi". To ponoć te najlepsze, choć ci, którzy kosztowali kiedykolwiek lodów w Nowym Targu nigdy się z tą opinią nie zgodzą. Bez wątpienia jednak truskawkowy i jagodowy smak lodów "U Marysi" to przyjemność, której koniecznie trzeba doświadczyć. Będąc w Krościenku warto zobaczyć nie tylko rynek i okolice, ale również wybrać się na spacer ul. Zdrojową, na której wrażenie robią stare, drewniane domy i pensjonaty.

Wody lecznicze Szczawnicy

Spragnieni nie tylko pięknych widoków i krajobrazów, wybieramy się do uzdrowiskowej części Szczawnicy. Na pl. Dietla znajduje się przepiękna stylowa pijalnia sześciu wód mineralnych. Wokół placu znajdują się efektowne budynki, w tym Dom nad Zdrojami, willa Szwajcarka Górna, willa Pałac czy Holenderka. Tuż obok pl. Dietla zlokalizowany jest Park Górny, na terenie którego znajduje się wiele zabytkowych obiektów, willi, pensjonatów, rzeźb i pomników pozwalających poczuć klimat XIX-wiecznej Szczawnicy. Część z tych obiektów wciąż pokazuje, jak wiele pracy jest do wykonania, by w pełni przywrócić ich piękno i styl. Niewątpliwie jednak ta część miasta ma swój niepowtarzalny urok.

Będąc na miejscu warto udać się do Dworku Gościnnego przez lata stanowiącego centrum życia kulturalnego i rozrywkowego. Po pożarze w 1962 roku, został niespełna 10 lat temu całkowicie odbudowany. Ciekawostką jest, że podczas rekonstrukcji budynku nie posiadano żadnych jego planów, a pracę rozpoczęto od starej kartki pocztowej, na której znajdował się dworek oraz mężczyzna stojący przed nim. Przyjęto, że mężczyzna ten ma około 180 cm wzrostu i na tej postawie oszacowano wielkość budowli. Efekt robi wrażenie.

Elektrownia wodna w Niedzicy

Kilkanaście kilometrów od Szczawnicy znajduje się Jezioro Czorsztyńskie - idealne miejsce dla tych, którzy lubią zróżnicowane atrakcje. Turyści mogą zwiedzać ruiny Zamku Czorsztyn, zamek w Niedzicy, a w sezonie letnim korzystać z turystyki wodnej. Możemy również zobaczyć jak działa elektrownia wodna. Zwiedzając z przewodnikiem odkrywamy pomieszczenia technologiczne elektrowni wraz z urządzeniami do produkcji prądu, halę generatorów, galerię kontrolno-pomiarową i koronę zapory głównej. Na szczęście przewodnik ma na uwadze to, że nie każdy ma tytuł inżyniera i przystępnie tłumaczy wszystkie tak skomplikowanie brzmiące zagadnienia. Potężne maszyny potrafią zrobić  wrażenie. Podobnie, jak powstałe kilka lat temu na zaporze malowidło 3D, przedstawiające fale wody przelewające się przez koronę zapory. Wygląda to bardzo naturalistycznie!

HistoryLand - przeszłość i przyszłość

Jeśli jednak jesteśmy w Małopolsce tylko przejazdem i akurat znajdujemy się w okolicach Dworca Głównego w Krakowie, warto udać się do budynku dawnego dworca PKP. To tu znajduje się HistoryLand - miejsce, które zachwyci dziecko, ale jeszcze bardziej dorosłego. HistoryLand to podróż przez historię Polski i Polaków zbudowana z klocków LEGO. Wrażenie robią imponujące makiety bitwy pod Grunwaldem i pod Oliwą. Budowle Sukiennic, Kościoła Mariackiego czy jasnogórskiego klasztoru zachwycają oddaniem wierności architektury.

Ciekawostką jest fakt, że do budowy każdego z obiektów wykorzystano dostępne powszechnie klocki, żadne nie były na ten cel specjalnie projektowane.

Iwona Zemła

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje