Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jak pielęgnować długie włosy?

Długie, lśniące włosy to duma każdej kobiety. By jednak odpowiednio zadbać o ich dobrą kondycję, trzeba sporej dozy konsekwencji, bo pielęgnacja długich włosów wymaga także troski i regularności. Długie włosy nie będą przecież naszą ozdobą, jeśli nie będziemy im poświęcały codziennie odpowiednio dużo uwagi. Wszystko ma zatem – jak widać – swoją cenę. Sprawdźmy więc, do jakich zasad powinnyśmy się stosować, aby nasze włosy olśniewały, zachwycając naturalnym pięknem i zdrowym wyglądem.

Codzienna pielęgnacja

Na początek kilka uwag natury ogólnej. Zachowanie pięknego wyglądu długich włosów wymaga przede wszystkim ich regularnego podcinania. Ale nie dlatego, że - jak głosi obiegowy mit - w jakiś sposób miałoby to je stymulować do wzrostu. Chodzi raczej o to, że przycinając je od czasu do czasu pozbywamy się rozdwojonych końcówek, które - jeśli tylko dostatecznie długo będziemy je bagatelizować - mogą wpłynąć negatywnie na kondycję włosów.

Reklama

Zbyt częste mycie również nie jest dla nich wskazane. Włosy poddawane regularnym czynnościom pielęgnacyjnym powinno się myć nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu. I to letnią, a nie gorącą wodą ( która uszkadza ich strukturę i działa na nie wysuszająco). Ważne jest też, aby myć skórę głowy, a nie same włosy, i nie przesadzać z ilością szamponu. Należy go przy tym z wyczuciem wmasowywać opuszkami palców, okrężnymi, masującymi ruchami.

Równie ważne jest też jednak umiejętne suszenie włosów, które zaczyna się jeszcze zanim wyjdziemy spod prysznica. Kończąc kąpiel powinnyśmy bowiem delikatnie odcisnąć z naszych włosów nadmiar wody i jak najprędzej zawinąć je w ręcznik o drobnych włóknach. Ponieważ długie włosy w kontakcie z wodą mogą zwiększyć swój ciężar nawet o 2-3 kg, nie można dopuścić do tego, by po kąpieli po prostu bezwładnie opadły (na ich korzenie zaczynają wówczas działać bardzo duże siły, które mogą je potencjalnie poważnie uszkodzić)! Bawełniane ręczniki frotte wymieńmy więc na turbany z mikrofibry, charakteryzujące się niższą twardością i lepszym wchłanianiem wody.

Zanim przystąpimy do suszenia, pozwólmy naszym włosom "odpocząć" od 20 do 40 min. Niech ręcznik, w który je zawinęłyśmy, wchłonie w tym czasie tyle wody, ile tylko możliwe. Po suszarkę - przy włosach długich koniecznie wyposażoną w koncentrator! - sięgnijmy dopiero po dłuższej chwili, wybierając średnią siłę nawiewu i ustawiając możliwie najniższą temperaturę. Gorącego powietrza nie lubią bowiem ani nasze włosy, ani sama skóra głowy.

Suszenie włosów zacznijmy od ich nasady, kierując następnie strumień powietrza ku ich końcówkom. Ważne, aby włosy suszyć partiami, za każdym razem chwytając w palce lub nawijając na szczotkę nowe ich pasmo. W ten sposób uzyskamy efekt gładkiej, błyszczącej "tafli".

Kosmetyki kluczem do sukcesu

Od prawidłowego mycia włosów nie mniej ważna jest ich odpowiednia pielęgnacja. Dobierając kosmetyki, sięgajmy więc po takie, które odbudują i wzmocnią włókna oraz strukturę włosów. Dobrze będzie, jeśli w składzie naszego codziennego szamponu znajdziemy ceramidy oraz kreatynę lub białka o identycznych z nią właściwościach.

Choć szampon jest niewątpliwie podstawą wszystkich codziennych zabiegów pielęgnacyjnych, to nie powinno się zapominać o maskach wzmacniających nanoszonych na jeszcze mokre włosy, które zapewniają im większą jednolitość, ułatwiają ich późniejsze rozczesywanie i poprawiają wygląd ich końcówek. Najskuteczniejsze preparaty tego rodzaju posiadają zwykle w swoim składzie kompleksy kreatynowo-ceramidowe oraz kwas maleinowy, który znany jest ze zdolności domykania łusek otwartych podczas kąpieli.

Umyte i osuszone ręcznikiem włosy powinno się jednak jeszcze w odpowiedni sposób zabezpieczyć. W tym celu dobrze jest sięgać po sprawdzoną odżywkę lub maskę, która wzmocni ich strukturę i zmniejszy ich łamliwość jednocześnie ich nie obciążając. Po odżywce warto sięgnąć po sprawdzone serum odbudowujące, które uzupełni ubytki powstałe we włóknach włosów w trakcie kąpieli, przywracając im elastyczność i zasklepiając rozdwojone końcówki.

Godne polecenia kosmetyki - zgodne z powyższymi wskazówkami - ma w swej ofercie marka Kérastase. Może się ona pochwalić linią kosmetyków pielęgnacyjnych Resistance Extentioniste skierowaną m.in. do posiadaczek długich włosów. Produkty linii Resistance Extentioniste odbudowują ich strukturę i wzmacniają włókno włosa. A to za sprawą zawartych w nich aminokwasów, ceramidów, kwasu maleinowego, pro-kreatyny, ekstraktu z rośliny rezurekcyjnej (znanej z właściwości regeneracyjnych) czy hydrolatu białka pszenicy.

Drobiazgi

Parę słów wypada również powiedzieć o tym, czemu poświęca się zwykle najmniej uwagi. I o czym większość z nas nie wie lub zapomina. Chodzi mianowicie o sztuczki i zasady pielęgnacyjne, które mogą wyraźnie i prędko poprawić ogólną prezencję naszych włosów. Oto one.

Po pierwsze: w zimie wkładajmy pod czapkę (zwłaszcza wełnianą) jedwabną chustę. Zapobiegnie ona puszeniu, mierzwieniu i elektryzowaniu się włosów. Dzięki temu przez dłuższy czas nie będą traciły na objętości i zachowają świeży, promienny wygląd. Zalecanym rozwiązaniem może być również zakup jedwabnej poszewki na poduszkę. Bawełna wykorzystywana do produkcji bielizny pościelowej to bowiem, w gruncie rzeczy, materiał szorstki i trąc o nią włosami uszkadzamy ich strukturę. Da się tego uniknąć sięgając właśnie po jedwab - tkaninę w znacznym stopniu ograniczającą tarcie. Jeśli taka poszewka wydaje nam się zbyt dużą ekstrawagancją, da się ją zastąpić jedwabnym szalem, w który możemy zawinąć swoje włosy tuż przed zaśnięciem (zapomniany i trochę nawet niedzisiejszy czepek nocny również wart jest polecenia). To także zabezpieczy je przed uszkodzeniem.

Po drugie: sięgnij po dobrą szczotkę. Czyli taką, która wykonana jest z naturalnego włosia (np. włosia dzika), przetykanego nylonowymi, drobnymi ząbkami. Minimalizuje puszenie, wygładza łodygi włosów i ułatwia rozprowadzanie olejków, które naturalnie na nich występują. Ząbki z tworzywa wślizgują się we włosy, a naturalne włosie minimalizuje tarcie i rozczesuje splątane pukle jednocześnie ich nie ciągnąc. Włosy powinno się też rozczesywać przed zaśnięciem, szczotkując je - powoli i delikatnie - od korzeni aż do końcówek. W ten sposób usuwa się wszystkie supełki i splątania, które nadwerężają je i narażają na uszkodzenia.

Po trzecie: warto pamiętać, że włosy słońca raczej nie lubią. Przede wszystkim przez promieniowanie UV, które osłabia ich strukturę. I to nie tylko latem, ale także wczesną wiosną i późną jesienią. Co więcej: chmury nie są dla promieni ultrafioletowych barierą nie do pokonania. Gdy więc słońce pali i przypieka, pamiętajmy o noszeniu nakrycia głowy i stosowaniu kosmetyków do włosów z filtrem UV.

Po czwarte: nie zapominajmy o diecie. To, jak się odżywiamy, ma na stan naszych włosów ogromny wpływ. Żywność "szybka" i wysoko przetworzona nie służy im w ogóle, gdyż nie dostarcza organizmowi dostatecznej ilości substancji odżywczych i mikroelementów. Dbając o włosy zwracajmy zatem baczną uwagę na to, co jemy.

Nawadniajmy organizm (pijąc ok. 8 szklanek wody dziennie), spożywajmy produkty bogate w witaminy i starajmy się uwzględnić w jadłospisie tzw. superfoods, czyli - między innymi - szpinak, pietruszkę, nasiona i orzechy (siemię lniane, orzechy włoskie, migdały), awokado, tłuste ryby, produkty fermentowane (kiszonki i fermentowane produkty mleczne), cytrusy (grejpfrut jest ich prawdziwym królem), nieprzetworzone kasze, czosnek (zdecydowanie najlepszym wyborem będzie czosnek niedźwiedzi - najbogatsza w związki siarki europejska roślina), fasolę czy śliwki.

 

Artykuł powstał we współpracy z marką L’Oreal.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje