Reklama

Reklama

Ten trend nie dotyczy tylko blondynek! Blogerki już go promują!

Promienie słońca przenosimy na włosy. Okazuje się, że w tym sezonie pasemka wracają do łask pod nową nazwą. Vacation glow hair (wakacyjny blask włosów) już zdominował zajęcia na Instagramie!

Tym razem skupiamy się nie na długości i formie cięcia, lecz na koloryzacji. W tym sezonie farbowanie włosów ma ścisły związek z naturą.  Naturalny kolor włosów nie ma znaczenia, liczy się efekt muśnięcia słońcem. Ten trend dedykowany jest blondynkom, brunetkom i szatynkom, sprawdzi się także przy rudościach. 

Reklama

Pamiętacie swoje zdjęcia z wakacji? Po powrocie włosy były naturalnie rozjaśnione przez słońce i właśnie o takim efekcie mowa. To ma być muśnięcie ciepłym połyskiem, który sprawi, że nasze włosy będą wyglądały na zdrowe i odżywione. 

Zadaniem stylisty jest dobranie farby w ten sposób, aby uzyskać kosmyki o jeden, maksymalnie dwa tony jaśniejsze. To idealny sposób farbowania w czasach pandemii, dlatego, że efektem możemy cieszyć się minimum kwartał. Poza tym znika problem odrostów. Włosy przy nasadzie odrastają, ale pasemka niedobrane na zasadzie kontrastu, lecz harmonii, będą sprawiały wrażenie naturalności.

Niewiele osób wie, ale z tej techniki farbowania włosów korzystała księżna Diana. Zmiana wizerunku na królewskim dworze była poddana rozmaitym obostrzeniom. Radykalne cięcie lub zmiana koloru włosów były wręcz zakazane. Dlatego księżna Diana minimalnie podcinała końcówki, a jej blond zawsze był promienny i naturalny.  I właśnie o taki efekt chodzi w tym sezonie. 

Zobacz także:

**** 
Mężczyźni unikają takich kobiet! Jesteś na liście?


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje