Przejdź na stronę główną Interia.pl

Strobing - nowy hit w makijażu

To najnowszy trend w makijażu. Znakomicie odświeża i sprawia, że twarz wygląda na wypoczętą.

Strobing zastąpił konturowanie (modelowanie twarzy bronzerem wylansowane przez Kim Kardashian). Nazwa trendu wywodzi się ze sztuki fotografowania twarzy, czyli wykonywania zdjęć z lampą błyskową.

Reklama

Jej ostre światło rozjaśnia tylko wystające partie twarzy i strobing w makijażu na tym właśnie polega - na rozświetlaniu określonych punktów. Są to szczyty kości policzkowych, kości na czole, środkowa linia nosa oraz miejsca nad górną wargą, tzw. łuk Kupidyna.

Do wykonania tego makijażu potrzebujesz praktycznie tylko jednego kosmetyku - rozświetlacza, który po nałożeniu odbije światło i nada skórze blasku (jak go wybrać, czytaj poniżej). Jest to więc spora oszczędność dla naszego portfela. Zyskujesz również na czasie.

Na oczyszczoną twarz nakładasz "codzienny" krem nawilżający. Jeśli twoja cera nie jest jednak doskonała, wybierz krem BB. Nie musisz używać podkładów, co jest wielką zaletą zwłaszcza w ciepłe dni, chyba, że chcesz wzmocnić efekt - wtedy wykorzystaj podkład rozświetlający.

Preparat najpierw nałóż (punktowo lub namaluj kreski) pod oczami. Następnie nanieś go na grzbiet nosa, pod i nad łukiem brwiowym, na brodzie i nad górną wargą. Dużym i miękkim pędzlem dokładnie go rozprowadź, rozcierając wszystkie punkty. I... gotowe!

Jeżeli jednak uważasz, że taki makijaż jest dla ciebie zbyt skromny, pod kości policzkowe nałóż bronzer, a na nie odrobinę różu.

Strobing będzie wyglądał jeszcze lepiej, gdy powieki pomalujesz jasnymi cieniami, a rzęsy wytuszujesz. Na usta wystarczy nałożyć jasnoróżowy lub transparentny błyszczyk.

Na wieczór na powiekach zrób smoky eyes. Twarz pokryta strobingiem zawsze będzie wyglądać młodzieńczo i jasno, nawet w pochmurne dni. Uwaga, nie jest to jednak makijaż dla pań z tłustą cerą.

Rozświetlacze
Do strobingu wybieraj preparaty nabłyszczające, a nie z brokatowymi drobinkami. Mogą być w pudrze, płynie lub w sztyfcie (kremie). Złoty odcień jest dobry dla ciepłych typów urody, a srebrny dla chłodnych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje