Reklama

Reklama

Stopy na sto dwa

W ciepłe miesiące pedikiur to rytuał obowiązkowy. Ale po wakacjach część z nas zapomina, że nadal trzeba dbać o stopy. To błąd, bo po lecie skóra bywa przesuszona, grubsza, a nawet popękana. Trio: piling, krem i maska, przywróci jej dobrą kondycję. Warunek? Trochę cierpliwości i systematyczne zabiegi.

Złuszczaj codziennie

Najlepiej pilingiem z niewielkimi drobinami ściernymi. Taki kosmetyk to lepszy pomysł niż gruboziarnista tarka lub pumeks, które usuwają grubą warstwę naskórka i przyspieszają rogowacenie. Jeśli w pilingu są kuleczki syntetyczne, na pewno nie uszkodzą skóry. Naturalne składniki (informacje o nich znajdziesz na opakowaniu), czyli pokruszone łupinki owoców, piasek, cukier czy sól mogą mieć ostre krawędzie, ale nie podrażnią naskórka, jeśli dodano je do tłustego kremu lub olejku. Pilingi nie tylko wygładzają stopy, przygotowując skórę na przyjęcie składników pielęgnacyjnych, ale też same je zawierają, m.in. nawilżające wyciągi roślinne czy odżywcze olejki. Dlatego złuszczanie to idealny wstęp do pielęgnacji.

Nawilżaj dwa razy dziennie

Reklama

Kremy do stóp standardowo zawierają składniki nawilżające, np. aloes, glicerynę. Coraz częściej dodaje się też do nich intensywne substancje pielęgnacyjne, używane w kosmetykach do twarzy: kwasy owocowe, kwas hialuronowy oraz składniki lecznicze, np. naturalne wyciąg z szałwii, rozmarynu, drzewa herbacianego. Dzięki temu nawilżają skórę, spowalniają jej rogowacenie, chronią i działają antygrzybiczo. A jeśli krem ma w składzie mentol, eukaliptus czy antyperspirant, np. triklosan, odświeża stopy i zapobiega ich nadmiernemu poceniu. Kosmetyki będą skuteczne, gdy wmasujesz je na dzień dobry i na dobrą noc.

Regeneruj raz w tygodniu

Jeśli często chodziłaś w klapkach i sandałkach, stopom potrzebna jest teraz intensywna pielęgnacja. Są pięknie opalone, ale przesuszony naskórek błyszczy się i pęka. Z tym problemem nie poradzą sobie same preparaty nawilżające. Potrzebne są odżywcze balsamy do masażu i maski. Zawierają podobne składniki co kremy do stóp, ale w większym stężeniu, więc działają szybciej i intensywniej. Często ich receptury wzbogacają substancje o właściwościach relaksujących, jak np. lawenda czy miód. Dzięki temu pielęgnacja jest też okazją do odprężenia. Maskę najlepiej nakładaj na stopy wieczorem. Jeśli na opakowaniu nie ma informacji, że trzeba ją zmyć, włóż bawełniane skarpetki i pozwól, żeby kosmetyk wchłaniał się przez całą noc.

Marta Sadkowska

Twój Styl 9/2012

Dowiedz się więcej na temat: stopy | pedicure | krem do stóp

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje