Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Smog a skóra. Czy zanieczyszczone powietrze może pogarszać jej stan?

Smog to jedna z największych plag XXI wieku. Dręczy mieszkańców większych i mniejszych miast. W mniejszym lub większym stopniu utrzymuje się przez cały rok. Choć od lat ekolodzy starają się zbudować społeczną świadomość dotyczącą szkodliwości zanieczyszczeń, nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak bardzo negatywnie wpływa na ludzki organizm. Czy tylko narządy wewnętrzne cierpią z powodu toksycznych cząsteczek zawieszonych w powietrzu? Jak smog wpływa na skórę?

W kontekście smogu najczęściej mówi się o spustoszeniu, jakie powoduje w drogach oddechowych. Duszący pył szkodzi płucom, atakuje oskrzela, uszkadza mózg i jest wrogiem małych dzieci, kobiet w ciąży i seniorów. Tymczasem okazuje się, że równie negatywny jest wpływ smogu na skórę.

Reklama

Smog to zawieszone cząstki pyłu, na które składa się ponad sto, nieobojętnych dla zdrowia substancji chemicznych. Jedne z nich są kancerogenne, inne mogą wywoływać astmę, a jeszcze inne są bardzo groźne dla skóry. Oddziaływanie  smogu na organy wewnętrzne zauważalne jest zazwyczaj po jakimś czasie, kiedy stężenie zanieczyszczeń jest bardzo duże, ale jego wpływ na skórę dotrzeć można o wiele szybciej.

Smog dodaje lat

Smog, analogicznie jak inne zanieczyszczenia powietrza i wody, czy dym papierosowy, to jedna z najpowszechniejszych przyczyn starzenia się skóry. Jak wynika z licznych badań, mieszkańcy miast, którzy na co dzień przebywają na obszarach z wysokim poziomem zanieczyszczenia, mają skórę w zdecydowanie gorszym stanie niż ci, którzy mieszkają na mniej zanieczyszczonych terenach, przy stosowaniu podobnej pielęgnacji. A to oznacza, że skóra, która żyje w smogu, szybciej się starzeje.

Zawarte w smogowym pyle liczne cząstki dwutlenku azotu odpowiadają za powstawanie nieestetycznych ciemnych plam. Przebarwienia te pojawiają się najczęściej na przedramionach i tylnych częściach dłoni  oraz na policzkach. Te ciemne znamiona  to jeden z sygnałów przedwczesnego starzenia się skóry. Smog jest niestety także sprzymierzeńcem wolnych rodników, a one z kolei nie sprzyjają młodemu wyglądowi skóry. Doprowadzając do stresu oksydacyjnego, osłabiają jej naturalne procesy regeneracyjne, czyli w konsekwencji, dodają cerze lat. Na szczęście można z nim walczyć! By to starcie było skuteczne, trzeba zaopatrzyć się w odpowiednie kosmetyki, bogate w podwójną dawkę witaminy C. Kremy z  linii kosmetyków Janda "Pielęgnacja na Tu i Teraz" zawierają dwie bardzo stabilne formy  pochodnych witaminy C w wysokiej dawce, odporne na temperaturę i światło, które doskonale wnikają w głębokie warstwy skóry. Silnie stymulują produkcję kolagenu, wpływając na redukcję zmarszczek, wyłapują groźne rodniki tlenowe, zwalczając stres oksydacyjny, chronią DNA komórkowe, redukują przebarwienia, rozjaśniają i wyrównują koloryt skóry, wpływając na jej młodszy wygląd.  Z kolei Rozświetlające serum "Tu i teraz" ma  w swoim składzie bio-witaminę C z naturalnego soku z brazylijskiej aceroli, która działa przeciwstarzeniowo, wspomaga produkcję kolagenu, odpowiedzialnego za jędrność i elastyczność skóry oraz przywraca skórze piękny blask.

Kluczem do sukcesu w walce o młody wygląd cery są nie tylko same składniki aktywne, ale nośnik, którego zadaniem jest dostarczenie ich w głąb skóry. Właśnie dlatego mieszkanki miejscowości o dużym stężeniu smogu powinny wybierać kosmetyki, w których wykorzystano diamentowy nośnik.

To jedna z najcenniejszych technologii dostarczania superpeptydów na diamentowych nośnikach, które stymulują "gen długowieczności" SIRT1 w fibroblastach i keratynocytach. Efekt?

Ponadprzeciętna ochrona komórek  skóry przed przedwczesnym starzeniem.

Gorsza kondycja cery

 Wolne rodniki uszkadzają komórki i osłabiają struktury skóry na wszystkich poziomach. Choć końcowym efektem stresu oksydacyjnego jest starzenie się skóry, to odpowiada on za więcej negatywnych zmian w cerze. Poddana działaniu wolnych rodników skóra staje się poszarzała, szorstka i wrażliwa. Pyły zawieszone w smogu niszczą znajdujące się w wierzchniej warstwie  skóry białka, które pełnią m.in. funkcję ochronną.  W efekcie skóra staje się skłonna do podrażnień, a  pył i kurz wnikające przez osłabioną warstwę ochronna jeszcze dodatkowo ją alergizują. Smogowa zawiesina uszkadza także hydrolipidowy płaszcz skóry, prowadząc do nadmiernego przesuszania. Osiadające na  twarzy (i innych odkrytych częściach ciała) zanieczyszczenia sprawiają, że skóra gorzej oddycha, przez co nie tylko wygląda na zmęczoną, ale jest także zdecydowanie mniej miła w dotyku.  

Wysuszona, podrażniona przez smog skóra wymaga silnego nawadniania z zewnątrz. By je zapewnić, trzeba sięgnąć po kosmetyki, które, mają w swoim składzie witaminę E, wyciąg z aloesu, witaminę B, witaminę C, czy kwas hialuronowy. Linia "Na Tu i Teraz" Janda została "wyposażona" dodatkowo w system potrójnej ochrony. Chroni on nie tylko przed zanieczyszczonym powietrzem, pyłem, ale również światłem niebieskim emitowanym przez smartfony, tablety i komputery. Dodatkowa bariera przed promieniowaniem UV działa na skórę ochronnie i przeciwstarzeniowo, nie dopuszcza do uszkodzeń i fotostarzenia.

Warto pamiętać, że w walce o piękną skórę w zanieczyszczonych miastach, należy posiłkować się nie tylko kosmetykami. Równie istotne jest odpowiednie nawodnienie, ograniczenie ekspozycji na zanieczyszczonym powietrzu czy oczyszczająca dieta.

Artykuł powstał we współpracy z marką Janda

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje