Reklama

Reklama

Potyczki z "pajączkami"

Rumień, który nie chce zniknąć, małe rozszerzone naczynka na policzkach, brodzie i w okolicy nosa. To cechy typowe dla cery naczynkowej.


Reklama

Rumień powstaje na skutek gwałtownego rozszerzenia i kurczenia się naczyń krwionośnych. Na początku pojawia się on sporadycznie i dość szybko znika. Jednak z czasem utrzymuje się coraz dłużej. Gdy o cerę naczynkową nie dbamy tak, jak powinnyśmy, naczynka pękają i pojawia się mało estetyczna siateczka pajączków.

Wrogiem cery naczynkowej są przede wszystkim: skrajne temperatury (i bardzo wysoka, i bardzo niska), duży stres, wysiłek fizyczny, niektóre leki czy nawet źle dobrane kosmetyki. Nie bez znaczenia jest również grubość skóry i stopień jej nawilżenia.

Cienka i sucha jest bardziej narażona na pękanie naczynek, dlatego tak istotna jest właściwa pielęgnacja, która nie tylko poprawi wygląd cery, ale i ureguluje jej nadwrażliwość.

Zadbaj z zewnątrz i od środka

Łagodne oczyszczanie - do demakijażu stosuj mleczko lub płyn micelarny. Jeśli piling, to tylko enzymatyczny, nigdy ziarnisty. Wybieraj kosmetyki, które mają składniki kojące, wyciągi z arniki, kasztanowca, pantenol, aloes i rumianek.

Krem do zadań specjalnych - oprócz witamin (C, PP, K) dobrze, żeby zawierał także rutynę, ekstrakt z miłorzębu japońskiego. Jesienny - powinien zabezpieczać powłokę lipidową skóry. Idealny będzie lekki, ale na bazie wazeliny, lanoliny lub olejków roślinnych.

Cera na diecie - skóra naczynkowa lubi: czerwoną paprykę (ma więcej witaminy C niż cytryna), sok z czarnej porzeczki, kiszonki (ogórki i kapustę), produkty mleczne, jaja i kiełki (są bogactwem witaminy B2) oraz łososia, migdały, orzechy i grzyby (zawierają niacynę).

U kosmetyczki

 Jesienią cerze naczynkowej zaleca się zabiegi wyciszające, takie jak galwanizacja czy jonoforeza z witaminą C, chlorkiem wapnia albo rutyną.

To dobry czas na usunięcie "pajączków" - laserowe zamykanie naczynek jest całkowicie bezpieczne dla naszego organizmu. Światło laserowe jest wchłaniane przez hemoglobinę w naczyniach krwionośnych, powstające wtedy ciepło niszczy ściany naczyń i powoduje ich obkurczenie. U niektórych osób zadowalający efekt pojawia się już po pierwszej sesji, jednak zwykle zabieg należy powtórzyć 2-3 razy w odstępach 3-4 tygodni.

Ważne maskowanie

- zaczerwienienia (także pajączki) najlepiej tuszować zielonym korektorem lub bazą pod podkład o zielonkawym odcieniu. 

- zdecyduj się na apteczny fluid z witaminami C i E, wodą termalną. Dobrze, żeby był hipoalergiczny. Nie tylko poprawi wygląd skóry, ale zapewni jej też ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Jeśli cera jest sucha, podkład powinien mieć dość gęstą, kremową konsystencję.

- postaraj się ograniczyć ilość nakładanych na twarz preparatów. Uchroni to skórę przed podrażnieniem i dodatkowym wysuszeniem.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje