Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Pomyślna wróżba

Po drugie - graj w kolory

Od kiedy lakiery przestały być tylko dodatkiem do szminki, mają najbardziej nietypowe odcienie: żółty, niebieski, szary, brązowy. Wszystko po to, żeby paznokcie zwracały uwagę tak jak biżuteria. Oryginalne kolory podobają nam się coraz bardziej. - Polki najczęściej wybierają klasykę - odcienie naturalne: jasnoróżowy, kremowy, oraz czerwony i fioletowy, ale chętniej niż kilka lat temu sięgają po błękity, zielenie, ciemne beże - mówi Ewa Bober, specjalista ds. marketingu firmy Inglot.

Reklama

Ile kolorów lakieru można wymyślić? Wydaje się, że nieskończenie wiele. Specjalistom z marki Inglot udało się stworzyć paletę ponad 300 odcieni, a wciąż przybywa nowych. Ale nie tylko barwa jest ważna. Ostatni przebój Inglota to oddychające lakiery O2M. W składzie polimer, używany do produkcji soczewek kontaktowych nowej generacji. Okazało się, że ma większe możliwości, wystarczy dodać go do kolorowej emalii, a tlen będzie przenikał swobodnie w obie strony. Efekt? Dotlenione paznokcie, bez przebarwień.

Cóż, dziś sam kolor to za mało... Stąd w lakierach oprócz barwników wzmacniające paznokcie ceramidy i witaminy (np. L'Oréal Paris), składniki przyspieszające schnięcie emalii (np. Astor Quick'n go!) albo drobiny odbijające światło (np. Sensique). Choć blask nie jest już najważniejszy. Furorę robią ostatnio lakiery matowe, nakładane na całą płytkę lub tylko na końce paznokci. Zmiany trendów zainspirowały twórców kosmetyków i powiększyły rodzinę tzw. preparatów nawierzchniowych (ach, te fachowe nazwy!).

Oprócz nabłyszczających, np. Deni Carte Korona Cosmetics, są też matujące, np. Matt Finisher Simple Beauty. Szach i mat - zawsze masz lakier w najmodniejszej wersji! Z pewnego źródła wiemy, że na wiosnę szykuje się inny hit. W laboratoriach Revlon powstały lakiery pachnące jak owoce. Brzoskwinią, truskawką, wiśnią - aromat został dobrany do koloru.

Po trzecie - baw się dobrze!

Malowanie paznokci może też być lekcją mody. Kolory lakierów coraz częściej nie kontrastują z odcieniem ubrań, tylko je podkreślają. Latem nosiłyśmy zwiewne sukienki w odcieniu złota i metaliczny manikiur na paznokciach. Jesienią w modzie są szare kardigany i beżowe płaszcze. Jaki lakier wybierzesz? Oczywiście, szary lub beżowy!

Kto lubi zwracać na siebie uwagę, pewnie chętnie wypróbuje jaskrawy pomarańczowo-różowy lub fioletowo-turkusowy french manicure wylansowany przez makijażystów Yves Saint Laurent. Jest także klasyka z nutą ekstrawagancji, manikiur w stylu lat 30. Jasny półksiężyc tuż przy macierzy paznokcia malujemy białym lakierem, a resztę płytki na czerwono. Prosty trik i bardzo efektowny.

Coraz popularniejszy jest też manikiur zwany Christian Louboutin. Tak jest, dokładnie tak samo jak projektant kultowych szpilek! Kilka miesięcy temu Zoe Pocock z londyńskiego salonu Charles Worthington zrobiła manikiur nawiązujący do słynnego modelu pantofli Buffalo, czarnych z czerwoną podeszwą. Tego trzeba było trendsetterkom! Jak wygląda ten przebój? Długie paznokcie (tipsy lub naturalne) maluje się od spodu ognistoczerwonym lakierem. A na wierzchu czarnym, granatowym, fioletowym lub innym bardzo ciemnym. Pomysł przyjął się ekspresowo na całym świecie.

Manikiur a la Louboutin możesz zrobić w Nowym Jorku, Tokio, Paryżu i Warszawie. Czy choć w jednej kwestii obowiązuje zgoda, np. jaka jest modna długość paznokci? Dowolna. Na pokazach mody na jesień i zimę 2010/11 modelki w strojach nawiązujących do stylu lat 50. (np. Prada, Louis Vuitton) miały naturalny, niewidoczny manikiur, a na wybiegu Diora oglądaliśmy długie, różnokolorowe szpony. Jedne i drugie są trendy.

To nie koniec (do)wolności. Wreszcie możesz opiłowywać paznokcie tak, jak ci wygodnie. - Zwykle to manikiurzystki narzucały klientkom najmodniejszy kształt paznokci, np. prostokątny - mówi Antonina Papiewska, właścicielka warszawskiego salonu Frenchmanicure. - Teraz proste kształty ustępują zaokrąglonym, przypominającym migdały albo wydłużonym zwanym stiletto. Kolejny efekt inspiracji sagą "Zmierzch"?

Ale i o świcie można czarować. Klasyczny manikiur w tym sezonie ozdabia się "poranną rosą", czyli specjalnym lakierem, np. Rain Drops firmy Celia. Dekoracyjne krople powinny przetrwać co najmniej do wieczora.

Marta Sadkowska

Twój STYL 12/2010

Dowiedz się więcej na temat: manicure | lakier do paznokci

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje