Reklama

Reklama

Doceń siebie

Każda kobieta znajdzie w sobie coś pięknego, wystarczy dobrze poszukać.

Nic się nie zmieniłaś - wzdycha na twój widok dawno niewidziana koleżanka. - Co ty mówisz? - odruchowo wciągasz brzuch. - Szczerą prawdę. Wyglądasz rewelacyjnie! - Chyba żartujesz - bąkasz zmieszana, zastanawiając się, o co chodzi. Koleżanka kpi czy czegoś od ciebie chce? Bo przecież bez powodu nie mogła powiedzieć ci nic miłego, prawda?

Reklama

Jesteśmy narodem malkontentów, szklanka jest dla nas zawsze w połowie pusta. Łatwiej nam kogoś skrytykować, niż pochwalić, stąd często mamy problem z przyjmowaniem komplementów - zwłaszcza my, kobiety. Od razu podejrzewamy podstęp, interesowność lub złośliwość.

  • Spójrz w lustro i powiedz samej sobie, co widzisz. Jeżeli w pierwszej chwili stwierdzisz: "Jestem za gruba, za chuda, za niska, za stara, za brzydka...", to znak, że masz kłopot z samoakceptacją. Spójrz jeszcze raz, uważniej. Spróbuj znaleźć to, czego inni mogą ci pozazdrościć: piękne włosy, błyszczące oczy, ładna cera. Jak się postarasz, na pewno coś znajdziesz. Doceń samą siebie, a wtedy nie będziesz taka skrępowana, słuchając komplementów pod swoim adresem.
  • Gdy następnym razem ktoś cię pochwali, podziękuj z uśmiechem. Nie mów, że młody wygląd zawdzięczasz genom, a piękne włosy fryzjerce. Nie pomniejszaj swoich zasług. Szczególnie, jeśli to szef cię chwali, albo teściowa - jeszcze gotowi uznać, że słowa uznania wcale ci się nie należą.
  • Boisz się lizusów i kpiarzy? Obłudę łatwo obnażyć. Przyznaj, że zasłużyłaś na laur, a nieszczery komplemenciarz zaraz spróbuje osłabić pochwałę jakimś docinkiem. I już wiesz, na czym stoisz.
  • Sama też nie szczędź komplementów. Chwal wszystkich, którzy na to zasłużą. Nie przemilczaj zwłaszcza dokonań swoich najbliższych, uznając, że przecież sami wiedzą, ile są warci. A ty wiesz? Mów miłe słowa dzieciom (w ten sposób budujesz ich poczucie wartości) i mężowi (doceniony, upewni się w przekonaniu, że wybrał sobie wspaniałą żonę).

Tak jak nie zaszkodzi zastanowić się nad słowami krytyki, tak czasem warto przeanalizować pochwałę. Kiedy np. usłyszysz od ukochanego, że wyglądasz pięknie, a przecież dopiero wstałaś z łóżka, pomyśl: może właśnie o to chodzi? Może najbardziej mu się podobasz, gdy jesteś sobą?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje