Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Co za dużo, to niezdrowo, czyli wszystko o "złym" cholesterolu

Czy cholesterol faktycznie zagraża zdrowiu? Jak badać jego poziom i na czym powinna opierać się dieta osób z problemami układu krążenia? Poznaj prawdę o cholesterolu.

Każdy już pewnie słyszał o tym "złym" cholesterolu. Jest to jednak pewne uproszczenie, ponieważ cholesterol sam w sobie jest nie tylko dobry, ale i niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Produkuje go głównie wątroba i odpowiada za wytwarzane witaminy D czy hormonów płciowych, stanowi niezbędny składnik budujący błony komórkowe i komórki nerwowe, umożliwia nam także trawienie tłuszczów. W znaczny sposób wpływa m.in. na dobre samopoczucie, prawidłowe zdolności poznawcze, odporność oraz zapobiega demencji. W czym więc rzecz?

Reklama


Dobry i zły

Zatem nie o sam cholesterol chodzi, bo ten jest nam bezwzględnie potrzebny do prawidłowego funkcjonowania, tylko o to z czym się łączy, ponieważ jest on transportowany w formie frakcji z lipoproteinami LDL i HDL.

Jeśli nieprawidłową dietą zaburzamy gospodarkę lipidową, to zwiększa się stężenie we krwi lipoproteiny LDL, zwanej "złym" cholesterolem. Nadmiar cholesterolu zamiast trafić z wątroby do komórek, osadza się na naczyniach krwionośnych, zwężając ich światło. W ten sposób zwiększa się ryzyko wystąpienia chorób układu krwionośnego - miażdżycy, zawału serca, udaru mózgu.

Z kolei cholesterol HDL, czyli tak zwany "dobry" cholesterol transportuje nadmiar z komórek ciała z powrotem do wątroby, która utylizuje niezużyte resztki.

Jak przeciwdziałać?

Poziom tych "dobrych" i "złych" lipoprotein na szczęście łatwo można sprawdzić podczas badania krwi. Jak czytać wynik? W zdrowym organizmie prawidłowy wynik dla frakcji LDL wynosi do 135 mg/dl, zaś dla osób cierpiących na nadciśnienie, choroby układu krwionośnego, palących czy cukrzyków nie powinien przekraczać już nawet 115 mg/dl. Z kolei prawidłowy poziom frakcji HDL wynosi od 40 do 80 mg/dl dla kobiet i od 35 do 70 mg/dl dla mężczyzn.

Najważniejsza w profilaktyce jest dieta. Należy w znacznym stopniu ograniczyć potrawy smażone, tłuszcze zwierzęce, utwardzane oleje roślinne, cukry proste, papierosy i alkohol na rzecz bogatych w witaminy owoców i warzyw, orzechów oraz ryb i chudych mięs. Potrawy najlepiej gotować na parze, by zatrzymać ich wartości odżywcze.

Co z tymi jajkami?

Po pierwsze jajka są niemalże idealnym pożywieniem, gdyż zawierają wszystkie składniki niezbędne nam do funkcjonowania prócz witaminy C. Dostarczają składniki mineralne (m.in. magnez, żelazo, potas, fosfor, wapń, siarkę, sód) i witaminy (A, E, D, K i witaminy z grupy B). Są w nich również oczywiście pełnowartościowe białka, tłuszcze i... całkiem spore ilości cholesterolu.

Czy w związku z tym osoby z podwyższonym poziomem "złego" cholesterolu powinny ograniczyć spożycie jajek? Faktycznie żółtka zawierają dużo cholesterolu, ale jednocześnie bogate są w lecytynę, w której skład wchodzi cholina. Jest to substancja witaminopodobna, która metabolizuje cholesterol, sprawiając, że nie odkłada się on na ścianach naczyń. Można więc powiedzieć, że jajka wręcz chronią przed chorobami układu krwionośnego powodowanymi budowaniem zatorów przez "zły" cholesterol. Osoby narażone na choroby układu sercowo-naczyniowego powinny cholinę suplementować.

 Cholesterol wciąż budzi nasze obawy, a jeszcze nie tak dawno mity, które powstawały wokół niego powodowały taki strach przed powstawaniem zatorów, że farmakologicznie zbijaliśmy poziom również tego "dobrego" cholesterolu, co niosło za sobą fatalne skutki dla zdrowia. Teraz wiedza na ten temat znacznie się poszerzyła, dzięki czemu mamy świadomość, co tak naprawdę zagraża zdrowiu i w jaki sposób powinna wyglądać dieta i suplementacja, by chronić zdrowie, a nie szkodzić.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje