Reklama

Reklama

Ula Chincz ponownie zostanie mamą

Ula Chincz, znana jako "Ula Pedantula" odkryła karty. Okazało się, że przez ostatnie miesiące dziennikarka skrzętnie ukrywała swój odmienny stan. Powód wyjawiła w wideo, które nagrała specjalnie dla fanów.

Zdjęcie z brzuszkiem wzbudziło zachwyt fanów. Zaawansowana ciąża? Jak udało się to ukryć? Przecież przez ostatnie miesiące i tygodnie blogerka była aktywne w sieci, umieszczała posty w mediach społecznościowych i nagrywała odcinki swoich programów. 

Reklama

Okazuje się, że kilka sprytnych trików na planie sprawiło, że Chincz wraz z ekipą uśpiła czujność widzów. Maskowanie brzucha i dobieranie odpowiednich ujęć przyniosło oczekiwane efekty. 

Wielkie zasługi w kamuflażu odmiennego stanu dziennikarki miały domowe zwierzęta, które podczas nagrań pani Ula tuliła i często trzymała na kolanach. 



"O tym, że jestem w ciąży, dowiedziałam się na samym początku pandemii (...) - wszyscy żyliśmy w takiej niepewności i to nie był dobry moment, żeby się dzielić z wami takimi informacjami (...)"- powiedziała Chincz w filmie, który pojawił się na jej kanale w mediach społecznościowych.


***To nie wszystko! Prosimy czytaj dalej***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje