Reklama

Reklama

Tina Turner kończy karierę i żegna się z fanami

81-letnia Tina Turner, jedna z najbardziej ikonicznych gwiazd muzyki rockowej i soulowej, żegna się z fanami filmem dokumentalnym, który wkrótce wyemituje platforma HBO i Sky TV.

Mająca 81 lat Tina Turner postanowiła pożegnać się z fanami po latach zdrowotnych problemów. Chorowała na raka jelita, przeszła udar, a niewydolność nerek wymagała przeszczepu w roku 2017 roku.

Reklama

W kolejnym roku gwiazda musiała zmierzyć się z tragiczną śmiercią syn Craiga, który zastrzelił się w własnym domu.

Jak twierdzi jej mąż Edwin Bach, z którym związana jest od roku 2013, film, który wkrótce ujrzy światło dzienne jest "swego rodzaju zamknięciem". Tina Turner tym dokumentem chce pożegnać się z fanami na całym świecie.

"To jedyny sposób na to, by opowiedzieć moją historię. Jestem podekscytowana tym, że mogę podzielić się z wami zwiastunem filmu, który będzie niepowtarzalną okazją do tego, żebyście mogli uzyskać wcześniej niedostępny wgląd w moje życie" - tak wokalistka podpisała tweeta, w którym prezentuje zwiastun dokumentu wyreżyserowanego przez Daniela Lindsaya i T.J. Martina.

Zobacz zwiastun:

Obecnie gwiazda mieszka w Szwajcarii. Tam też chce spędzić resztę swojego życia.

Jej życie zostało już wcześniej pokazane na wielkim ekranie w roku 1993 w filmie "What Love Got To Do With It". W roli Tiny wystąpiła Angela Bassett.  O trudnym i pełnym przemocy życiu Tina Turner opowiedziała także w książce autobiograficznej "I, Tina".

Zobacz także:


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje