Reklama

Reklama

Paloma Elsseser. Rewolucja w modelingu

Wymyka się wszelkim kategoriom, przełamuje schematy i wprowadza do świata mody zupełnie nową jakość. Paloma Elsseser szturmem wkracza na wybiegi i okładki magazynów. Zaskakuje, fascynuje i zmienia.

Ma sporo krągłości i, jak na modelkę, nie jest zbyt wysoka (171 cm). Jej unikalne rysy  zbijają z tropu wszystkich, którzy mieliby ochotę zaszufladkować jej typ urody i przykleić etykietkę w rodzaju "latynoska piękność". W rzeczywistości pochodzenie Palomy to splot wielu wątków, które uczyniły ją postacią unikalną, którą niełatwo wpisać w schematy i stereotypy, ale która idealnie nadaje się na reprezentantkę współczesnego świata. Takiego, w którym różnorodność fascynuje i wzbogaca, podziały zacierają się, a autentyczność i osobowość są wyżej cenione niż wyrażone w liczbach parametry. Paloma Elsseser pochodzi z artystycznej rodziny. Jej matka jest afro-amerykanką, ojciec pół-Chilijczykiem, pół-Szwajcarem. Paloma twierdzi, że wielokulturowe pochodzenie dało jej poczucie inności, ale też świadomość piękna jakie się w tym kryje.

Reklama

Wychowała się w Mid-City, dzielnicy Los Angeles zamieszkałej w znacznej mierze przez czarnoskórą społeczność. W rodzinie się nie przelewało, ale matka Palomy miała bardzo dobre wykształcenie i edukacja córki była dla niej priorytetem. Dlatego Paloma chodziła do dobrych prywatnych szkół, gdzie uczyły się dzieci z zamożnych i przeważnie białych rodzin, niejednokrotnie dzieci celebrytów. Nie było to łatwe dla pulchnej ciemnoskórej dziewczyny, ale w znacznym stopniu ukształtowało ją i dało jej wgląd w wiele spraw, o których jej rówieśnicy nie mają pojęcia. Nadal uczestniczy w życiu swojej społeczności i pomaga jej.

Po skończeniu szkoły średniej przeprowadziła się do Nowego Jorku, by studiować literaturę i psychologię. Garściami czerpała z tego, co miasto miało do zaoferowania jeśli chodzi o kulturę. Moda i modeling? Nawet się nimi nie interesowała!

Niespodziewany zwrot akcji

Paloma Elsseser może i nie interesowała się światem mody, ale świat mody powoli zaczął interesować się nią. Stevie Dance, australijski stylista, zasugerował, że mogłaby zrobić karierę w świecie modelek size plus. Paloma nie była zbyt przekonana do tego pomysłu, wiedziała, że nie pasuje do kanonów urody, nie czuła w sobie wewnętrznej mocy by podjąć wyzwanie, nie potrafiła poruszać się przed kamerą,  nie wiedziała jak się ubrać. Zgłosiła się wprawdzie do kilku agencji, ale bez powodzenia. Porażka nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Po drodze pojawiły się problemy z alkoholem i narkotykami, ale udało jej się z tego wyjść.

Wkrótce Paloma spróbowała nowej ścieżki, została menadżerem muzycznym i skupiła się na działaniu w tej sferze. I wtedy nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji. Jej zdjęcia na Instagramie wpadły w oko Pat McGrath, wizażystce szukającej nowych twarzy do promocji swojej marki. Pat zachwyciła się urodą Palomy, a także jej osobowością. Drzwi do świata modelingu uchyliły się.

Paloma Elsseser i jej misja

Mimo wspierającej postawy McGrath, początki nie były dla Palomy łatwe. Brakowało jej pewności siebie, nie czuła się dobrze w świecie do którego, jak jej się wydawało, nie do końca pasowała.

Ale wtedy coś zaczęło się zmieniać. Dziewczyna, nie tylko piękna, ale i obdarzona osobowością oraz zaangażowana społecznie, zaczęła przyciągać uwagę. Pojawiły się propozycje od takich marek jak Nike, Fenty Beauty, Proenza Schouler Fendi, Alexandra McQueena i Lanvine. Zaczęła  pojawiać na okładkach takich magazynów jak Vouge, Elle, czy Glamour.

Paloma Elsseser postrzega swoją karierę jako misję. To nie tylko chęć zaprezentowania własnego ciała, pięknego w obiektywie aparatu. To chęć pokazania, że takie ciała: kolorowe, pulchne, poza wyśrubowanymi kryteriami wagi i wzrostu, też istnieją, a ich posiadaczki są pięknymi i wartościowymi kobietami, które zasługują na to, by być widoczne.

Gdy jej wizerunek ukazał się na okładce amerykańskiego Vouge napisała na Instagramie, że jest wdzięczna, ale nieusatysfakcjonowana. Wezwała świat mody "aby nigdy nie pozwolił, by ten pęd się zatrzymał. Żeby ciała takie jak moje nie były już "radykalne", inne, rzadko widywane. Chcę zobaczyć większe kobiety, kobiety o ciemnej skórze, osoby niepełnosprawne, pod różnymi względami inne".

W tej chwili Paloma Elsseser jest naprawdę na topie. Wydaje się, że jej marzenia mogą się spełnić, bo w świecie modelingu coś drgnęło już jakiś czas temu i różnorodność powoli zaczyna się przebijać do głównego nurtu. Wydaje się, że może to być trwały trend, ale może być też za wcześnie, by świętować sukces. W końcu branża modowa i show-biznes to światy kapryśne, zmienne, które dzisiejszych zwycięzców i aktualne trendy z łatwością strącają w niepamięć i zastępują nowymi.

Iza Grelowska

Czytaj też:

Polki w sypialni: Rozważne czy erotyczne?

Jeszcze więcej gorących plotek:

Przyłapała męża na zdradzie. Zaczęła transmitować wszystko na InstaStories. A on?

Lottie Moss. Mogła przebić siostrę, głupio zaprzepaściła karierę

***

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>>






Dowiedz się więcej na temat: Paloma Elsseser | moda | Modelka plus size

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje