Reklama

Reklama

Ola Żebrowska pierwszy raz o porodzie

Żona Michała Żebrowskiego została matką w młodym wieku. Pierwszy raz opowiedziała o emocjach, które jej wtedy towarzyszyły.

Ola Żebrowska jest mamą dwóch chłopców, Franciszka i Henryka. Gdy na świat przyszedł jej pierwszy syn, żona Michała Żebrowskiego miała zaledwie 23 lata. W wywiadzie, który pojawił się na blogu Prestige Bag, Ola Żebrowska opowiada o trudnych chwilach, które wtedy przeszła. 

Reklama

"Pomimo tej gotowości, pamiętam momenty wycieńczenia po narodzinach. Wydaje mi się, że taki stan dotyka większości kobiet i to niezależnie od wieku i niezależnie od tego, jak bardzo kobiecie wydaje się, że jest na to gotowa" - można przeczytać w wywiadzie.

Macierzyństwo zainspirowało ją, by otworzyć sklep z artykułami dla młodych mam i ich dzieci. Jednym z najważniejszych dla niej produktów, jest koszula, która sprawdzi się zarówno w trakcie porodu, jak i później, podczas karmienia piersią. Ola Żebrowska podczas swojego pierwszego porodu miała na sobie... starą bluzkę swojego męża! W wywiadzie zdradziła, że szykując się do porodu myślała jedynie o swoim jeszcze nienarodzonym dziecku. Dla niego wszystko było przygotowane. Jednak zapomniała o sobie. Z tego powodu nie wspomina najlepiej pobytu w szpitalu. Po porodzie starą bluzkę swojego męża przebrała na limonkową koszulę w kwiaty o kolorze bordo, którą w ostatniej chwili kupiła dla niej siostra na pobliskim bazarze. 

"Do tej pory pamiętam jak wyglądała ta koszula. (...) Coś strasznego. Gdyby nie ta sytuacja, ani ja, ani moja siostra, nigdy byśmy jej nie kupiły, ale liczyło się to, że miała rozpinany dekolt umożliwiający karmienie. Nosiłam ją jeszcze długo potem, bo było mi wszystko jedno jak wyglądałam. (...) Pomyślałam sobie później: kurczę, to jedna z najważniejszych chwil w moim życiu, dlaczego wyglądam jak nie ja? I wcale nie chodziło o podkrążone oczy czy czupiradło na głowie. Pamiętam, że wtedy nie miało to dla mnie znaczenia - zakładałam, że tak musi być - czułam się okropnie i było mi niewygodnie, ale “dzidziuś był zaopiekowany". Teraz wiem, że nie musi to tak wyglądać" - mówiła w wywiadzie. 

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje