Przejdź na stronę główną Interia.pl

Marcin Prokop w 20m2

Najnowszym gościem Łukasza Jakóbiaka jest Marcin Prokop, polski dziennikarz, osobowość telewizyjna i popularny prowadzący programów rozrywkowych. W 20m2 rozmawiał z Łukaszem m.in. o kompleksie śniadaniówki.

Łukasz zapytał o rzeczy, które go dowartościowują. Dziennikarz przyznał, że nie do końca pasuje mu opinia na temat programów śniadaniowych. 

Reklama

- Nie cenię swojej popularności, to nie jest wartość, o którą zabiegałem. Ona się przydarzyła przy okazji i fajnie, że jest, bo dzięki niej dzieje się dużo różnych rzeczy. Natomiast ona dla mnie nie wartości sama w sobie i zawsze miałem kompleks tego, że jestem znany, ale że moja praca, to co robię nie jest specjalnie szanowane. Bo wiele osób ma takie poczucie, że robienie telewizji śniadaniowej, gdzie się smaży kotlety, rozmawia się o różnych sprawach miałkich często, że to jest jakiś gorszy rodzaj dziennikarstwa i miałem z tego powodu problem, bo czułem, że po pierwsze tak nie jest, że to pasmo ma dużo więcej do zaoferowania niż jakiś banał na temat rzeczywistości. 

- Miałem poczucie, że to nie jest wystarczająco ważne, żeby dawać mi satysfakcję. Po pierwsze jakiś czas temu się z tego wyleczyłem, więc nie muszę się już dowartościowywać szukając spełnienia gdzie indziej, w tak zwanym poważnym dziennikarstwie, próbować ludziom udowadniać, że mam mózg. A po drugie zaczęło do mnie wracać coś na kształt, nie chcę znowu używać wielkich słów, ale coś na kształt szacunku. Kilka osób wystarczyło, żeby mi go okazało, że to co robisz jest ważne, fajne, coś wpłynęło na nasze życie, co zrobiłeś, powiedziałeś i to jest dla mnie taki moment, kiedy ja czuję się doceniony - podsumował.     

Zobacz także:


Reklama

Reklama