Reklama

Reklama

Mara Wilson, czyli co się stało z filmową "Matildą"?

Marze Wilson nie było łatwo pogodzić się ze śmiercią matki. Wydarzenie odbiło się na psychice dziewczynki tak mocno, że straciła ochotę na to, aby grać w filmach. 

Reklama

Niedługo po tym traumatycznym przeżyciu zdiagnozowano u niej zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Wkrótce okazało się, że młoda aktorka ma również ADHD i cierpi na depresję. O swoich problemach zdrowotnych zdecydowała się opowiedzieć w podcaście Paula Glimartina: "The Mental Illness Happy Hour". 

Mara Wilson nie rozstała się z aktorstwem od razu po śmierci matki. Próbowała swoich sił na castingach do takich filmów jak: "Między niebem a piekłem" czy "Nie wierzcie bliźniaczkom", ale nie udało jej się dostać żadnej z tych ról.   

Kolejne produkcje, w których zagrała, nie okazały się już kinowymi hitami. Były to: "Balonowa Farma" oraz Tomek i magiczna kolejka". Młoda aktorka zauważyła, że jej popularność zaczęła spadać, więc porzuciła karierę aktorską. 

Mara Wilson od dzieciństwa chciała zostać pisarką, dlatego po zakończeniu aktorskiej kariery postanowiła realizować się w tym kierunku. 

W 2013 roku zrobiło się głośno o jej artykule dla magazynu Cracked.com, w którym była aktorka poruszyła temat przestępczości byłych gwiazd dziecięcych. Później tworzyła dla Publicolor. 

Cztery lata temu wydała książkę "Where Am I Now? True Stories of Girlhood and Accidental Fame". Od czasu do czasu Mara Wilson pojawia się w filmach swoich znajomych, jednak tym, z czym wiąże teraz swoje życie, bez wątpienia jest pisanie. 

Zobacz także:


Dowiedz się więcej na temat: gwiazdy | aktorka | kino | film

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje