Reklama

Reklama

Książę Harry nie będzie częstym gościem w Wielkiej Brytanii?

Niektórzy mogliby sobie pomyśleć, że skoro książę Harry pojechał do Wielkiej Brytanii na pogrzeb księcia Filipa, to teraz jego stosunki z rodziną mogą być już tylko lepsze. To jednak nic pewnego. Media na całym świecie sugerują, iż młodszy syn księcia Karola może nawet nie pojawić się na wyspach na uroczystym odsłonięciu pomnika swojej matki, księżnej Diany w lipcu. Dlaczego?

Pomimo że książę Harry wrócił do Wielkiej Brytanii na pogrzeb księcia Filipa, to stosunki pomiędzy nim a reszta rodziny wciąż pozostają napięte. 

Nie powinno to jednak chyba nikogo dziwić, biorąc pod uwagę, jak bardzo syn księcia Karola i jego żona oddalili się od royalsów. I to nie tylko fizycznie.

Wyprowadzka Harry'ego i Meghan Markle z wysp była jedynie początkiem. Bomba w postaci wywiadu udzielonego ponad miesiąc temu Oprah znacznie osłabiła i tak już nadwyrężone stosunki Sussexów oraz pozostałej części rodziny Harry'ego. 

To jednak nie tak, że brat księcia Williama nie starał się później ich naprawić, bo nie tylko przyleciał na pogrzeb dziadka, ale podobno wcześniej napisał również wylewny list do ojca. Niestety mówi się, że Karol wciąż jest zły na syna. 

Jak donoszą zagraniczne media, w tym "Mirror", kolejny szybki powrót księcia z USA do Wielkiej Brytanii nie jest już taki pewny. Wszystko przez to, że Harry wcale nie został ciepło przyjęty przez rodzinę. Tak przynajmniej twierdzą brytyjskie tabloidy, dlatego też przyjazd Sussexa na uroczystość odsłonięcia pomnika Lady Diany w lipcu wcale nie jest niczym oczywistym. 

Wydaje się jednak pewne, że więcej szczegółów na ten temat poznamy w kolejnych miesiącach. 

Mogą cię również zainteresować: 

Reklama

Kate i William rekrutują do pracy w Pałacu Buckingham! 

Meghan Markle znowu na językach! Co się dzieje tym razem? 

Cezary Pazura zaszczepił się na COVID-19! 

Grzegorz Markowski ma problemy zdrowotne! 

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje