Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kora: Wierna religii słońca

Na Cmentarzu Wojskowy na Powązkach w Warszawie rodzina i przyjaciele pożegnali Korę - Olgę Sipowicz.

Pozostawiła po sobie pustkę. Dziś podkreślał to niemal każdy. Odeszła ikona polskiej sceny muzycznej, kobieta z charyzmą, wyznawczyni religii słońca, co podkreślił w swojej wypowiedzi mąż artystki.

Reklama

- Miesiąc temu wzięła ostatnią chemię w Szpitalu Jana Pawła 2 w Zamościu. Dziękujemy pani ordynator Teresie Sosnowskiej i wspaniałej ekipie medycznej ze szpitala. Serdecznie dziękujemy też zamojskiemu hospicjum domowemu i oddziałowi paliatywnemu w Zamościu. Dziękuję również Ani Pakule ze wsi Szewnia Dolna za pomoc - dodał Kamil Sipowicz

- Moja żona do końca była wierna religii słońca, wiatru i kwiatów. Nie przyjęła ostatniego namaszczenia - podkreślił mąż artystki.

Dowiedz się więcej na temat: Kora

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje