Reklama

Reklama

Kelly Preston nie żyje. John Travolta w żałobie

Od lat borykała się z rakiem. Niestety Kelly Preston przegrała walkę z podstępną chorobą pozostawiając w smutku męża i dwójkę dzieci.

O tym, że Kelly Preston nie żyje fanów poinformował mąż - John Travolta. Na swoim profilu na Instagramie umieścił informację, że jest pogrążony w żałobie. Kondolencje spływają z całego świata. 

Reklama

"Z bardzo ciężkim sercem informuję, że moja piękna żona Kelly przegrała dwuletnią walkę z rakiem piersi. Stoczyła odważną walkę z miłością i wsparciem wielu osób. Moja rodzina i ja na zawsze będziemy wdzięczni jej lekarzom i pielęgniarkom w MD Anderson Cancer Center, wszystkim ośrodkom medycznym, które pomogły, a także jej wielu przyjaciołom i bliskim, którzy byli u jej boku. Miłość i życie z Kelly na zawsze pozostaną w mojej pamięci" - napisał John Travolta.

Aktor uprzedził, że w tym momencie poświęca się dzieciom, które straciły matkę i z góry przeprosił za utrudniony kontakt  w najbliższym czasie.

Para wzięła ślub w 1991 roku. Owocami tego związku są 20-letnia córka Eliza i dziewięcioletni syn Benjamin. Travolta i Preston przeżyli także w  życiową tragedię. W 2006 roku stracili 16-letniego syna. 

Urodzona na Hawajach Kelly Kamalelehua Smith (jej drugie imię "Kamalelehua" w języku hawajskim oznaczało "ogród lehuas") była utalentowaną, ciepłą osobą. Idealną matką i partnerką.  

Preston zmieniła nazwisko, kiedy zaczęła swoją przygodę ze sceną. Najpierw studiowała sztuki dramatyczne. Potem została odkryta przez fotografa mody, który pomógł jej dostać się na pierwszy casting. Mieszkała wówczas w Australii i miała zaledwie 16 lat. To był początek jej kariery. 57-letnia gwiazda zmarła po długiej walce z rakiem piersi.

Zobacz także:


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje