Reklama

Reklama

Kayah w 20m2

W tym tygodniu gościem Łukasza Jakóbiaka jest Kayah, wokalistka, autorka tekstów i producentka muzyczna. To nie było ich pierwsze spotkanie. Jeden z jej największych hitów to „Testosteron”, w którego teledysku miał okazję zagrać Łukasz. W 20m2 opowiedziała m.in. o ojcu, swoich relacjach i związkach z innymi ludźmi oraz o zdradach.

Kayah zdradziła, że miała wiele kompleksów i uważa, że w dużym stopniu był to wpływ ojca. - Dla kobiety pierwszym facetem jest ojciec. Mojemu trochę się nie udało być fajnym tatą. Takim, który mógłby zaszczepić we mnie silne poczucie własnej wartości, uwierzyć w talent, w urodę i tak dalej. Więc miałam pewną sprawę do przepracowania. Czy mam mu to za złe...miałam wiele lat. W tej chwili myślę o nim bardzo ciepło, rozmawiamy ze sobą. Myślę, że on nie mógł dać tego czego sam nie miał. Przyznała, że są wokół niej ludzie, którzy są nie do końca szczerzy w relacji z nią.

Reklama

- Prawdopodobnie jakiś procent ludzi, którzy mnie otaczają, chce się ogrzać przy moim ogniu. Noi cóż, nic na to nie poradzę. No ale wiesz, ja dużo jeżdżę po świecie, ja nie mam neonu na czole, ludzie nie wiedzą kim jestem i mam mnóstwo przygód, które absolutnie nie dotyczą, że tak powiem, tego tematu. Ja myślę, że, jeżeli chodzi o partnera silnej kobiety, kobietysukcesu, no to nie jest łatwa sytuacja. Taki człowiek musi naprawdę troszeczkę okiełznać swoje ego i nauczyć się czasami być w cieniu swojej partnerki, a to nie jest łatwe. Więc ja absolutnie zdaję sobie sprawę z tego, że bycie moim partnerem jest pewnym wyzwaniem. Ale z drugiej strony ja nie mam ochoty dzielić życia ze słabeuszem.

Łukasz zadał pytanie dlaczego tak trudno jest być z kimś na zawsze. Według Kayah zawsze tak było. - Mój dziadek po śmierci babci nie odczekał nawet roku, chociaż też byli razem niby na dobre i złe. Ożenił się ze swoją byłą sekretarką. Ludzie byli ze sobą po to, żeby inni ludzie nie gadali, bo co ludzie powiedzą. Kobiety nie odchodziły od mężczyzn, bo nie wypadało, ale w ogóle nie miały prawa. Nie miały możliwości samodzielnego życia. Ja myślę, że to nie ma nic wspólnego ze zmianą natury człowieka, tylko ze zmianą naszych realiów, po prostu. 

Łukasz zapytał też o bardzo osobiste doświadczenia, o to czy była kiedyś zdradzana. Kayah odpowiedziała, że tak i cierpiała przez to. - No wiesz, to jest taka rana. Ja nie wiem czy ona się może kiedyś zagoić, bo to już nie chodzi tylko o twoje ego, ale chodzi o to, że komuś zaufałeś, że wierzyłeś. Szanuj moje serce nie dlatego, że ono jest moje, tylko dlatego, że ty jesteś w nim - dodała na koniec.



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje