Reklama

Reklama

Jean Harlow. Naprawdę zmarła przez farbowanie włosów?

Jean Harlow była jedną z największych gwiazd kina lat 30. ubiegłego wieku. Olśniewała urodą, a jej platynowe włosy wyróżniały ją na tle innych aktorek. Wydawało się, że czeka ją długa kariera, ale zmarła mając zaledwie 26 lat. Jak do tego doszło?

Jean Harlow urodziła się w Kansas City w marcu 1911 roku. Od najmłodszych lat nazywano ją "The Baby". Jako aktorka zadebiutowała, pojawiając się w dramacie więziennym "Honor Bound". Początkowo proponowano jej jedynie niewielkie, epizodyczne role, ale w miarę upływu czasu zaczęła otrzymywać coraz lepsze propozycje zawodowe. 

Reklama

W końcu w 1929 roku zaproponowano jej rolę w filmie "Aniołowie piekieł", gdzie aktorka zagrała uwodzicielską Helen. Krytycy mieli mieszane uczucia, co do talentu aktorskiego Jean Harlow, jednak środowisko ją zauważyło. Później jasnowłosa piękność pojawiła się w takich produkcjach jak: "Tajemnicza szóstka", "Iron Man" oraz "Wróg publiczny nr 1". Dużą popularność przyniosły jej również: "Kolacja o ósmej" oraz "Platynowa blondynka". 

Jasny odcień włosów Jean Harlow wyróżniał ją na tle innych aktorek. To właśnie on zapewnił jej tak ogromną popularność. Powszechnie uważano ją za "blond-boginię", która spowodowała, że era ciemnowłosych piękności przeszła do historii, a młode dziewczyny zapragnęły mieć platynowe pasma. 

Poza tym gwiazda nie przepadała za noszeniem bielizny, co było wtedy dość nietypowe. Najczęściej można było ją oglądać ubraną w satynowe suknie, które podkreślały jej figurę. Zawsze wyglądała bardzo kobieco, co przyciągało uwagę płci przeciwnej.

***Zobacz także***

Dowiedz się więcej na temat: gwiazdy | kino | blond | aktorka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje