Reklama

Reklama

Jayne Mansfield. Całe życie w cieniu Marylin?

Wokół pięknej blondynki kręcił się już w tym czasie kolejny adorator, za którego wyszła we wrześniu. Owocem miłości artystki do reżysera filmowego Matta Cimbera również było dziecko. 

Reklama

Niestety to uczucie podobnie jak poprzednie wypaliło się dość szybko, a w 1966 roku aktorka i jej ukochany rozwiedli się. 

Jayne Mansfield miała jednak wielu partnerów, a jej związki nie zawsze kończyły się na stawaniem na ślubnym kobiercu. Głośno było o jej znajomości ze Steve’em Cochranem, a także z Nicholasem Rayem, Engelbertem Humperdinckiem i oczywiście z Samem Brodym. 

Nie wiadomo, co mogłaby tak naprawdę osiągnąć Jayne Mansfield, gdyby nie zmarła przedwcześnie w czerwcu 1967 roku jako 34-latka w wyniku tragicznego wypadku samochodowego. 

Niestety życie gwiazdy zostało przerwane, a wielu fanów jednej z największych ikon popkultury lat 50. i 60. do dziś twierdzi, że jej śmierć jest związana z klątwą, która nad nią ciążyła w związku z jej relacją z Antonem Szandorem LaVey'em, który był jednym z założycieli Kościoła Szatana. Aktorka należała do niego jako jedna z Wysokich Kapłanek. 

Pojazd, którym artystka podróżowała ze swoim partnerem, Samem Brodym i dziećmi rozbił się o godzinie trzeciej w nocy.

Nagłe zderzenie przeżyli tylko najmłodsi pasażerowie. Dzieci gwiazdy nie doznały poważnych obrażeń. 

Pomimo że Jayne zmarła w wypadku, pozostawiając po sobie niedosyt, jej talent aktorski wcale tak do końca nie przepadł. Przekazała go potomstwu, które do dziś z powodzeniem robi karierę w show-biznesie.

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ>>>

Zobacz także:

Dowiedz się więcej na temat: Jayne Mansfield | gwiazdy | Marylin Monroe | lata 50.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje