Reklama

Reklama

Iza Miko: Żeby coś zjeść chodziłam na spotkania AA

Iza Miko w szczerej rozmowie z Krzysztofem Ibiszem.

Jako dziecko marzyła o ślubie z Michaelem Jacksonem, miała zostać baletnicą, ale kontuzja przerwała jej świetnie zapowiadającą się karierę.

Reklama

Krzysztof Ibisz: - Jak wspominasz szkołę baletową?

Iza Miko: - Kocham taniec, ale po warszawskiej szkole baletowej potrzebowałam 15 lat terapii, żeby zapomnieć czego tam doświadczyłam. Nie wiem jak jest teraz, ale to, co robiono wtedy, z pewnością dziś jest nielegalne. Dopiero w szkole w Nowym Jorku zobaczyłam że jest też inny świat i jestem

Kontuzja kostki sprawiła, że zawalił jej się świat i musiała wrócić do Polski, ale wtedy odkryła aktorstwo i wróciła do Nowego Jorku - tym razem do szkoły aktorskiej. Jednak łatwo nie było, bo musiała się sama utrzymać, a stypendium nie pokrywało wszystkich kosztów. - Zarabiałam m.in. sprzedając baterie na straganie przy Times Square, a żeby coś zjeść chodziłam na spotkania AA.

Iza Miko wylądowała w Los Angeles w wieku 18 lat, bez zezwolenia na pracę i znajomości. Jednak jak twierdzi, ktoś nad nią czuwa.  Pierwszą rolę otrzymała w filmie "Wygrane marzenia". - Strasznie się ucieszyłam, ale wyznałam mojemu agentowi, że nie mam pozwolenia na pracę...no i wtedy chciał mnie zabić. Nie poddałam się - zdradza aktorka.

Iza uchyli rąbek tajemnicy i dowiemy się, jak jej życie wygląda poza planem zdjęciowym, opowie o jej "uzależnieniu" od pomagania, miłości i życiu z osobą uzależnioną, ale także o śmierci ukochanego . Jak z tego wyszła? Co się stało? Jak poradziła sobie z traumą?

Oglądaj "Demakijaż Hollywood" już 17 października o godzinie 22:00 w Polsat Café.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje