Reklama

Reklama

Ilona Wrońska: Pamiętam zapach kasztanów

Znamy ją ze srebrnego ekranu. Jednak niewiele brakowało, aby aktorka wybrała inną ścieżkę kariery. Jaką?

Biała koszula, skórzana kamizelka i uśmiech. Styl maturalny po latach najwyraźniej bawi aktorkę. Zdjęcie z egzaminu dojrzałości umieściła na swoim profilu w mediach społecznościowych. Numer 21 przyniósł szczęście Wrońskiej, bo maturę zdała. Jednak stała się ona przepustką do uczelni artystycznej, a nie medycznej, jak chciała na początku pani Ilona. 

"Lata 90-te matura z j.polskiego i biologii, chciałam iść na medycynę. Wasze losy też potoczyły się inaczej?" ( pisownia oryginalna). Taki wpis pod zdjęciem na Instagramie umieściła aktorka.

Reklama

Okazuje się, że nie tylko ona zmieniła zdanie, co potwierdzają komentarze fanów aktorki. "Miałam iść na aktorstwo, skończyłam z własną kawiarnią". " Też w planach miałam medycynę. Trzeci raz już nie próbowałam. Zostałam laborantką".

Okazuje się, że wybór Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu miał wpływ nie tylko na życie zawodowe pani Wrońskiej, ale także na prywatne. Tam bowiem aktorka poznała swojego męża- Leszka Lichotę. Jednak ich drogi połączyły się dopiero na planie serialu. 

Zobacz także: 


Dowiedz się więcej na temat: Ilona Wrońska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje