Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dzieci księcia Williama i księżnej Kate zagrożone koronawirusem?

Strach przed koronawirusem padł na Pałac Buckingham. Czworo uczniów szkoły, do której uczęszczają dzieci księcia Williama i księżnej Kate, zostało objętych kwarantanną. Koledzy 6-letniego Jerzego i 4-letniej Charlotte wrócili z wyjazdu na narty w północnych Włoszech.

Uczniowie elitarnej szkoły Thomasa Battersea w Londynie wrócili z wyjazdu na narty we Włoszech i mają objawy infekcji, mogące świadczyć o zarażeniu koronawirusem. Dzieci są objęte kwarantanną. Zostaną w domach do czasu uzyskania wyników testów.

Reklama

To szkoła, do której chodzą dzieci następcy brytyjskiego tronu, księcia Williama i księżnej Kate: 6-letni Jerzy i 4-letnia Charlotte.

Placówka ta jest jedną z 40 w Wielkiej Brytanii zamkniętych z powodu koronawirusa.

Również koncern naftowy Chervon odesłał do domów 300 pracowników swojego londyńskiego biura dlatego, że jedna z zatrudnionych tam osób po powrocie z jednego z krajów dotkniętych epidemią, zgłosiła objawy podobne do grypy i przechodzi obecnie testy. Pozostali pracownicy będą tymczasowo pracować zdalnie z domów.

Jak poinformowało brytyjskie ministerstwo zdrowia, od momentu, w którym epidemia wyszła w styczniu poza Chiny kontynentalne przeprowadzono w Wielkiej Brytanii 7132 testy, z czego obecność koronawirusa wykryto u 15 osób. Cztery ostatnie przypadki potwierdzono w minioną niedzielę u pasażerów ewakuowanych z zacumowanego w Japonii wycieczkowca Diamond Princess, dwa kolejne dzisiaj - u osób, które wróciły z Włoch i Teneryfy. Spośród poprzednich dziewięciu zachorowań, osiem osób już zwalczyło chorobę i zostało wypisanych ze szpitali.

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski uważa, że w Polsce nie ma powodu, by wydawać decyzje dotyczące szczególnych procedur w szkołach.

- Higiena zawsze pomoże, a nie przeszkodzi w utrzymaniu zdrowia. Teraz nie ma powodu, by wydawać decyzje ogólnopolskie - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM.

Pytany o to, czy w szkołach są wprowadzone procedury na wypadek, gdyby pojawił się przypadek zachorowania na chorobę zakaźna COVID-19, przypomniał zalecenia ministra zdrowia oraz głównego inspektora sanitarnego. - Zachowajmy higienę i obserwujmy swój stan zdrowia, to procedury. Jeżeli zaobserwujesz niepokojące objawy, to nie posyłaj dziecka do szkoły, nie idź do pracy - powiedział Piontkowski w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

Minister dodał też, że w świetle obowiązujących przepisów dyrektor szkoły, w sytuacji zagrożenia zdrowia uczniów, ma prawo zawiesić zajęcia po konsultacji z właściwymi organami, czyli burmistrzem czy wójtem.

Opracowanie Joanna Potocka

Zobacz także:



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje