Reklama

Reklama

Dla Ewy Krzyżewskiej miłość była ważniejsza niż kariera

Ewa Krzyżewska była jedną z najpiękniejszych polskich aktorek XX wieku. Bez wahania poświęciła karierę dla miłości, chociaż uwielbiała grać. Zmarła w tragicznym wypadku w wieku 64 lat. Poznajcie jej historię!

Ewa Krzyżewska jest jedną z tych aktorek, których się nie zapomina. Kiedy pojawiała się na ekranie, niełatwo było oderwać od niej wzroku. Już samą swoją urodą przyciągała uwagę widzów. Gwiazda była jednak nie tylko niezwykle atrakcyjna, ale również utalentowana. 

Aktorka nie była pierwszą osobą w rodzinie, która miała zdolności artystyczne. Jej ojciec tworzył poezję. Przez wiele lat był również związany z radiem. Ewa Krzyżewska mogła się poszczycić szlacheckim pochodzeniem, a jej ojcem chrzestnym został znany poeta, Jeremi Przybora. 

Reklama

Uczyła się w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego. Dość szybko została zauważona po tym, jak zdjęcie z jej wizerunkiem znalazło się na okładce "Przekroju". Fotografię wykonał Wojciech Plewiński. 

Jedną z najważniejszych ról w karierze Ewy Krzyżewskiej była ta z "Popiołu i diamentu", w którym zagrała u boku Zbigniewa Cybulskiego. Aktorka wcieliła się tam w postać Krystyny, pięknej barmanki w restauracji w hotelu "Monopol". 

Chociaż był to jej debiut na ekranie, rola przyniosła jej ważną nagrodę "Kryształowej Gwiazdy", przyznawaną przez Francuską Akademię Filmową. Później propozycje zawodowe posypały się do niej jak z rękawa. 

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Krzyżewska | gwiazdy | aktorka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje