Reklama

Reklama

​David Bowie: Tak narodził się idol

David Jones (zanim został Davidem Bowie) - 1965 r. /Getty Images

Rock and roll - objawienie

Reklama

Dla większości młodych ludzi z pokolenia Davida i George’a moment eksplozji rock and rolla stał się objawieniem. To była ich ucieczka od szarości. Dla obydwu chłopców chwila ta nadeszła w 1955 roku. Pod koniec roku sensacją w Anglii stał się film Szkolna dżungla. Szerzył ogólne zgorszenie, a politycy ostrzegali przed zgubnym wpływem rockandrollowców, między innymi występującego w filmie Billy’ego Haleya.

Mniej więcej w tym czasie Haywood przyniósł do domu ze Stepney Causeway całą torbę singli, które ktoś mu podarował. Wieczorem David przesłuchał wszystkie płyty: Fats Domino, Chucka Berry’ego, Frankiego Lymona i Th e Teenagers. "Kiedy puściłem sobie Tutti Frutti Little Richarda - powiedział - serce niemal wyskoczyło mi z piersi. Nigdy nie słyszałem niczego, co byłoby do tego podobne. Cały pokój wypełnił się energią, kolorami i aurą prowokacji. Usłyszałem Boga". Little Richard bardziej niż inni stał się kamieniem milowym w historii rock and rolla. Był uosobieniem seksu, blasku i energetycznej muzyki, która naznaczyła przyszłą karierę Davida: "Zawsze chciałem być Little Richardem - był moim idolem".

Reklama

Urodzony jako Richard Penniman, Little Richard był najbardziej kontrowersyjnym rockandrollowcem swojej epoki i gigantyczną inspiracją dla wielu muzyków. Gros rówieśników Bowiego, w tym Keith Richards z The Rolling Stones, jako swych bohaterów wymienia również Muddy’ego Watersa i Chucka Berry’ego. Byli to reprezentanci prawdziwego bluesa, z samej Delty Missisipi. Little Richard był chłopakiem z miasta: wypracował sobie nazwisko w Nowym Orleanie, zachwycał się przedziwnymi artystami, na przykład Guitar Slimem [Guitar Slim, właśc. Eddie Jones (1926-1959) - gitarzysta bluesowy z Nowego Orleanu, uważany za jednego z prekursorów rock and rolla - przyp. red.] i Esqueritą [Esquerita, właśc. Eskew Reeder Jr (1935-1986) - pianista czerpiący z muzyki gospel, również określany jako jeden z pionierów muzyki rockandrollowej - przyp. red.], bywał w klubach gejowskich, w których odziane w futra transseksualne diwy prześcigały się w najlepszych wcieleniach Diny Washington i Sary Vaughan. Jego płyty odbiegały bardzo od głębokich, uduchowionych piosenek Muddy’ego, pełnych tęsknoty i seksualnej brawury: były minieksplozjami dźwięków, z udziałem najlepszych muzyków sesyjnych w mieście. W dwóch i pół minutach umiał zmieścić tyle emocji, na ile tylko pozwalali operatorzy szaf grających na południu kraju.

Little Richard i Elvis Presley

Richard Penniman nie polegał jedynie na swoim wrodzonym instynkcie muzycznym ani przejmującym głosie: opakowywał swą muzykę w przedziwne aranżacje i jaskrawe ciuchy. Później ujawnił się jako gej, a w końcu odnalazł Boga. Wiele lat później żona Bowiego kupiła swojemu mężowi jedną z marynarek Richarda. Przez wszystkie te lata David Jones swoją pierwszą płytę Little Richarda, którą kupił na Bromley High Street, traktował jako największy skarb.

Innym jego idolem był Elvis Presley - ku swemu zachwytowi David odkrył, że urodził się tego samego dnia, co on. Jednak to Little Richard miał zdecydowanie największy wpływ na kształtowanie się muzycznej identyfikacji Davida.

Prymat Little Richarda został dowiedziony, gdy stał się pierwszą gwiazdą rock and rolla, która pojawiła się na ekranach telewizorów w brytyjskich domach. 16 lutego 1957 roku BBC nadało pamiętny Six-Five Special, telewizyjny show dla nastolatków. Pokazano w nim fragmenty dotyczące muzyki klasycznej, konkurs taneczny oraz krótkie urywki filmu Don’t Knock the Rock, w którym Richard wykonywał Tutti Frutti. Przez kolejne kilka tygodni w programie pokazano więcej muzyki Little Richarda, brytyjskich rockersów, Tommy’ego Steele’a i Adama Faitha, oraz, co znaczące, Lonniego Donegana.

Jak wielu brytyjskich nastolatków, David Jones i George Underwood uwielbiali Little Richarda, ale naśladowali Lonniego Donegana. Dziś jego muzyka jest właściwie zapomniana, ale filozofia "zrób to sam" przetrwała w muzyce brytyjskiej od czasów Beatlesów aż do Sex Pistols. Wersje kawałków wziętych od amerykańskich muzyków, na przykład Lead Belly’ego, w wykonaniu Donegana wydawały się wspaniale naiwne - jego muzyka powstawała na najprostszych instrumentach, a braki techniczne stanowiły część jego uroku. Uczeń musiał latami ćwiczyć, by dorównać Little Richardowi albo Chuckowi Berry’emu, ale w kilka wieczorów mógł już grać skiffle (rodzaj muzyki folk, z wpływami jazzu i bluesa, w której obok banjo czy harmonijki ustnej w roli instrumentów często pojawiają się także przedmioty codziennego użytku - przyp. red.) Lonniego.

Domowy skiffle Donegana przyniósł koniec przestarzałej szkoły tanecznej Wielkiej Brytanii i zainspirował całą generację brytyjskich rockandrollowców, wśród nich jedenastoletniego Jonesa i Underwooda. Dla dzieciaków wychowanych w powojennej, siermiężnej rzeczywistości, był to moment, którego wypatrywali od lat. "Czekaliśmy bardzo długo na jakiś cud - mówi George Underwood - aż w końcu stało się. To był katalizator. Od tego czasu muzyka stanowiła główny temat wszystkich naszych rozmów".

W szkole Burnt Ash było kilkoro dzieciaków, które zostały fanami rock and rolla - Ian Carfrae, później członek New Vaudeville Band, miał kłopoty z dyrektorem, kiedy przyniósł Rock Around the Clock na wspólne słuchanie płyt podczas świąt Bożego Narodzenia w 1955 roku. Ostatecznie David zyskał największą sławę, ale wtedy to George Underwood pierwszy postanowił założyć własny band.

Czytaj dalej na następnej stronie >>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje