Reklama

Reklama

Co poróżniło braci? Na jaw wychodzą nowe fakty

Stare powiedzenie mówi, że jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Okazuje się, że wydatki księcia Harry’ego zaczęły rosnąć z chwilą zacieśniania więzi między nim, a jego ówczesna narzeczoną Meghan Marcle.

Zastrzeżenia do rozrzutnego życia młodszego brata od początku miał książę William. Brytyjski dziennik "Daily Mail" operuje konkretnymi kwotami. Jedną z nich jest 6000 funtów wydanych przez Sussexów na akupunkturę. Wypoczynek w luksusowym Spa w Hampshire, gdzie doba kosztuje 33000 funtów, też był na liście wydatków oczywistych.

Reklama

Sprawie niemal od początku przyglądali się dziennikarze śledczy: Dylan Howard i Andy Tillett. Oto do jakich wniosków doszli
"Wydatki Harry'ego to jeden z fundamentalnych czynników, który wpłynął na relacje pomiędzy księciem Williamem a jego bratem".

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje