Reklama

Reklama

Bodyguard Madonny będzie pilnował Meghan? Kto za to zapłaci?

"Megxit" stał się faktem. Jednak książęca para wciąż wzbudza wiele emocji. Chodzi o pieniądze. Konkretnie? Spór dotyczy ochrony Meghan i Harry’ego, którzy beztrosko zmieniają miejsca zamieszkania.

Najpierw Meghan i Harry przeprowadzili się do Kanady. Tu ich posiadłość była pilnie strzeżona i właśnie to wzbudzało najwięcej kontrowersji wśród lokalnej społeczności i władz. 

Reklama

Wnuk Elżbiety II nie chciał wziąć na siebie kosztów utrzymania ochrony, bez której trudno byłoby odnaleźć się Sussexom w nowym miejscu. Mimo, że para zrezygnowała z książęcych tytułów, wciąż jest na celowniku paparazzi.

Jednak pokrywanie kosztów związanych z bezpieczeństwem rodziny Harry’ego było nie w smak zarówno władzom Kanady, jak i brytyjskiej monarchii. 

Ze względu na nową pracę Meghan, Sussexowie spakowali walizki i wyprowadzili się do Los Angeles. 

Gorąca Kalifornia chłodno przyjęła tę informację, bo w dobie pandemii władze każdego stanu liczą pieniądze, a te wydane na ochronę byłych książąt są wydatkiem nadprogramowym i niepotrzebnym. W opinii wielu to marnowanie publicznych środków. 

Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje