Reklama

Reklama

Agnieszka Kotońska w ogniu krytyki. O co poszło?

Agnieszka Kotońska pod jednym ze swoich zdjęć napisała o samoakceptacji. Niektórym fanom bardzo się to spodobało, innym mniej. Co zarzucili jej krytykanci? Możecie się zdziwić!

Agnieszka Kotońska zyskała sławę za sprawą popularnego programu "Gogglebox". Sympatyczna kobieta szybko zdobyła wielu fanów. Charyzmatyczna influencerka jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Szczególnie często publikuje posty na Instagramie, w których dzieli się ze swoimi followersami tym, co aktualnie robi. Niedawno podzieliła się serią zdjęć w nowej fryzurze. Postawiła na warkoczyki, a pod dodanymi przez siebie fotkami napisała o samoakceptacji. 

"Najważniejsze to akceptować Siebie w 100%. Jejku jak jak uwielbiam zmiany ,małymi krokami do celu. Wszystko jeszcze przede mną. Kolejny projekt już jest w mojej głowie, ale o tym niebawem" - wyznała Agnieszka Kotońska. Jej post cieszył się dużym zainteresowaniem. Wielu fanów komplementowało jej słowa i wizerunek, ale znaleźli się również tacy, którym nie spodobał się wpis gwiazdy programu "Googlebox" 

"Czegoś nie rozumiem... Albo akceptuje siebie, albo mam sztuczne włosy ,sztuczne rzęsy, sztuczne paznokcie, tonę tapety i filtruje każde zdjęcie. Co Pani akceptuje? Swoją sztuczność i udawanie? - zapytała jedna z użytkowniczek Instagrama, a jej komentarz uzbierał sporo polubień. 

Uważacie, że to przesada? A może wy też sądzicie, że Agnieszka Kotońska wcale nie jest taka naturalna? Dajcie znać w komentarzu! 
Zobacz także:

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Kotońska | gwiazdy | samoakceptacja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje