Reklama

Reklama

Agata Młynarska o życiu z depresją

Agata Młynarska opublikowała w mediach społecznościowych post, w którym wyznała, jak wyglądało jej życie z depresją. Wpis zaskoczył fanów, którzy nie zdawali sobie sprawy z tego, że znana dziennikarka przez lata zmagała się z chorobą.

Agata Młynarska jest jedną z najpopularniejszych dziennikarek i prezenterek telewizyjnych w Polsce. W tym roku skończy 56 lat, ale zupełnie tego po niej nie widać, bo nadal zachwyca telewidzów promiennym uśmiechem, charyzmą i nienagannym wyglądem. 

Reklama

Gwiazda telewizji nie zwalnia tempa. Karierę zaczynała w TVP, jednak po zakończeniu kariery w Telewizji Polskiej, na przestrzeni lat współpracowała też z innymi stacjami, w tym m.in. z Polsatem.

Jest nie tylko świetną dziennikarką, ale również konferansjerką. Prowadziła "Sopot Top Trendy" oraz "Sylwestrową Moc Przebojów". 

Agata Młynarska od lat działa również na rzecz kobiet. Wydawać by się mogło, że życie znanej dziennikarki jest raczej spokojne, bo wciąż angażuje się ona w nowe projekty z uśmiechem na ustach. Okazuje się jednak, że to pozory. 

Agata Młynarska, która jest bardzo aktywna także w mediach społecznościowych, opublikowała niedawno post, w którym podzieliła się niecodziennym wyznaniem. 

Zdradziła, że na własnej skórze odczuła, czym jest depresja i dopiero terapia pozwoliła jej zrozumieć, z czym tak naprawdę się mierzyła. 

"Wiele razy zdarzało mi się nie mieć siły na nic, nawet na zmycie makijażu, na wstanie z łóżka. Działałam na automatycznym pilocie, z wyuczonym uśmiechem, który odczuwałam jako fizyczny ból. Bolało mnie zresztą cale ciało. Nie mogłam spać,budziłam się nad ranem z nieuchwytnym niepokojem, myślówą, drżeniem serca. W pracy byłam jak maszyna, sprawna, skuteczna, energiczna. I to mi się nie zgadzało, to mnie zwodziło. Tłumaczyłam sobie, że skoro daję radę w pracy i w domu, to nie mogę się nad sobą rozczulać i muszę się wziąć do kupy, pozbierać. Ale życie wywracając po raz kolejny mój plan, wyrzuciło mnie na skraj rozpaczy i trafiłam do psychiatry a potem na terapię. Od tamtej pory mam pod kontrolą swój nastrój, daję sobie prawo do smutku i zmęczenia ale wiem, że niekontrolowane, prowadzą do depresji. Wiele lat terapii pozwoliło mi zrozumieć mechanizmy, które na przestrzeni lat zostały zakłócone. Bardzo powoli, przedzierając się przez uczucia, trudne emocje, łzy, niechęć, zdrowiałam i odnajdywałam spokój, nabierałam sił. I mówię Wam - to się da zrobić! To jest możliwe! Jest tylko jeden warunek - trzeba zaufać w sens pomocy profesjonalistów - lekarzy i psychoterapeutów. Trzeba też zdobyć się na odwagę, by poprosić o pomoc. Z całego serca uczulam Was na " złapanie" Waszego samopoczucia. Przyjrzyjcie się sobie, nie odkładajcie na później, bo później może znaczyć za późno! Rozejrzyjcie się, pogadajcie z bliskimi jak się czują, jak sobie radzą z tym, co zwaliło się nam wszystkim na głowę, w czym siedzimy od roku... Depresja może mieć uśmiechniętą i radosną twarz! Kryje się pod powieką, zatruwa myśli i uczucia. Każda depresja jest inna. Ma różne oblicza. Jest chorobą, którą trzeba leczyć. Nie ma w niej nic wstydliwego! A terapia jest najwspanialszą drogą do wewnętrznej harmonii, poznania siebie i rozwoju! Wysyłam moc dobrej energii chorującym na depresję i życzę Wam zdrowia" - napisała Agata Młynarska, dzieląc się z fanami wpisem przy okazji ogólnopolskiego dnia depresji. 

"Agata robisz niesamowitą "robotę", poruszając tak trudny temat , w bardzo ciężkich czasach dla nas wszystkich" - napisał w komentarzu jeden z użytkowników Instagrama. 

Faktycznie, trudno jest się z tym nie zgodzić! 

Zdawaliście sobie sprawę z tego, że dziennikarka zmagała się z depresją? 

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Zobacz także:

Dowiedz się więcej na temat: Agata Młynarska | gwiazdy | depresja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje