Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zupełnie zwyczajna miłość

Ślub księcia Williama i Kate Middleton jest powodem do nieskrępowanej dumy narodowej i odzwierciedleniem zmieniającej się mapy społecznej - piszą piątkowe dzienniki brytyjskie.

"Najszczęśliwszy dzień" księcia i zaakceptowanie Middletonów, rodziny "z ludu", do rodziny królewskiej jest oznaką tego, jak bardzo zmieniła się struktura klasowa.

Reklama

Na pierwszej stronie dziennika "Sun" czytamy: 'Mama byłaby dumna' (odniesienie do nieżyjącej matki Williama, księżny Diany). "Świat będzie dziś patrzył jak Wielka Brytania robi coś piękniejszego niż cokolwiek innego na świecie" - twierdzi niezawodnie patriotyczny tabloid w swoim wydaniu specjalnym, które zawiera ogromny plakat. "Włóż papierową koronę, weź flagę w dłoń i bądź dumny" - namawia dziennik.

Pro-królewski "Daily Mail" jest również pełny sentymentu. "Napawajmy się faktem, że Brytania wciąż umie zorganizować widowisko, którym zachwyci się świat" - czytamy we wstępniaku. "To, że dwoje ludzi z tak odmiennych środowisk może się pobrać, nie wywołując zdziwienia to dowód na to, jak zmienił się system klasowy Brytanii w ciągu ostatnich dekad" - dodaje.

Zdjęcie pary zrobione przez ulubionego fotografa Diany, Mario Testino, zdominowało okładki trzech gazet: "The Sun,", "The Mirror" i "Daily Express". Do zdjęcia dołączono program ślubu, wraz z dopiskiem młodej pary - "Cieszymy się, że będziecie mogli z nami świętować dzień, który mamy nadzieję, okaże się najszczęśliwszym dniem naszego życia".

Komentując, jak rodzina królewska podniosła się po śmierci Diany, "Telegraph" pisze: "Najsmutniejsze jest to, że Diana, księżna Walii, nie dożyła dnia ślubu jej syna." Autor wstępnego artykułu dodaje: "Lecz to, co stanie się dzisiaj, nie tylko otworzy nowy rozdział, ale nowy tom w historii naszej rodziny królewskiej i naszego narodu. Ich związek jest dowodem na to, jak daleką drogę przeszła rodzina królewska. Księciu Williamowi i pannie Middleton życzymy długiego życia, szczęścia i owocnego małżeństwa. Niech dzisiaj ich, i nasza, radość będzie nieograniczona".

"The Times" zgadza się, że ślub zwiastuje "nową erę w brytyjskiej monarchii i nową relację między Pałacem a ludem". "Dzisiaj świat będzie świadkiem kulminacji niezwykłej historii miłości, niezwykłej głównie dlatego, że jest zupełnie zwyczajna" - dodaje.

Jawnie republikański "Guardian" złożył broń na jeden dzień, lecz nalega, by Brytyjczycy nie dali się ponieść rozdmuchanej gorączce królewskiej w obliczu problemów ekonomicznych kraju. "To ciężkie czasy dla milionów Brytyjczyków. To nie pora na obłąkane wielbienie księżniczki" - czytamy we wstępniaku. "To dzień na uśmiech i toast, nie na stanie na baczność i okazywanie przesadnego szacunku. Jutro, i każdego kolejnego dnia roku, będziemy musieli wrócić do rzeczywistego świata".

Relacja z uroczystości w Londynie na żywo!

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje