Przejdź na stronę główną Interia.pl

​Święta z pomysłem - zaplanuj rodzinną podróż

Gdyby tak w tym roku spędzić Święta inaczej? Na przykład fotografować zorzę polarną i spać w łóżku zrobionym z lodu? Albo zjeść kolację wigilijną na plaży, a potem pójść posurfować?

W tym roku możemy cieszyć się szczególnie długą przerwą świąteczną. Wystarczy wziąć parę dni urlopu, by móc pozwolić sobie już na całkiem sensowny wyjazd. Coraz więcej Polaków rezygnuje ze spędzania czasu przy wigilijnym stole na rzecz podróży w celu poznawania innych kultur lub oddawania się zimowemu szaleństwu. Gdyby tak w tym roku święta spędzić poza domem? Przedstawiamy wyjątkowe pomysły na podróże w okresie Bożego Narodzenia.

Najlepszy Mikołaj jest na Łotwie

Reklama

Co kraj, to obyczaj, a inne kultury warto poznawać. Co prawda nie każdy zechce się skusić na Święta w Japonii, która rzecz jasna nie ma prawie żadnych związków z chrześcijaństwem, więc Boże Narodzenie traktuje jako komercyjny event ze skrzydełkami z kurczaka i ozdobami choinkowymi w centrach handlowych. Za to pewnie większość marzy o spożyciu wigilijnej kolacji na słonecznej plaży w Australii. Surfujący Mikołaj, choinka wbita w piasek i kangury na kartkach świątecznych, zamiast reniferów to widok warty podróży na drugi koniec świata. Z kolei pakując walizkę do Wenezueli, warto wziąć ze sobą rolki. W Caracas w Wigilię Bożego Narodzenia ulice zamykane są dla ruchu samochodowego po to, by wierni mogli dojechać do kościoła na właśnie na rolkach. Nie trzeba jednak wyjeżdżać daleko. Zaskakujące są również zwyczaje naszych sąsiadów. Na przykład Niemcy wieszają na choince bombkę w kształcie ogórka. Dziecko, które jako pierwsze ją znajdzie, otrzyma dodatkowy prezent i będzie miało szczęście w nadchodzącym roku. Następnie ogórka wiesza się na samym szczycie drzewka - tam, gdzie u nas znajduje się gwiazda.

Jednak chyba najbardziej dzieci ucieszą się z bożonarodzeniowego wyjazdu na Łotwę, gdyż dostaną prezenty nie tylko w Wigilię - będą je otrzymywać aż przez 12 kolejnych dni!

Sen przy -5°C

Czy można spać w temperaturze -5°C i czerpać z tego przyjemność? Tak, o ile udało nam się zarezerwować pokój w jednym z kilku lodowych hoteli. Pierwszy z nich powstał w Szwecji w miejscowości Jukkasjärvi. Powiało chłodem? Ci, którzy od wnętrz w guście Królowej Śniegu wolą fabrykę Willy'ego Wonki, powinni wybrać się do Nowego Jorku, by zobaczyć Godiva Chocolate Suite, czyli pokój hotelowy w całości zbudowany z czekolady! Aż chciałoby się zjeść fotel, kominek czy żyrandol, a już najbardziej zdobiony pralinkami stół. Jak już wspominaliśmy o hotelach z lodu, to chyba nikogo już nie zdziwią budynki wykonane z soli. Taki obiekt znajduje się w Boliwii na terenach wyschniętego słonego jeziora. Jednak nie trzeba jechać aż tak daleko, by doświadczyć zbawiennego dla zdrowia działania soli. Noclegi w leczniczym mikroklimacie oraz inhalacje i kąpiele w solance oferuje również kopalnia w Wieliczce. Taki wyjazd przyda się szczególnie mieszkańcom dużych miast skarżących się na smog.

Białe szaleństwo

Wyjazd bożonarodzeniowy można również spędzić na sportowo. O ile nie wybieramy się posurfować do Australii, koniecznie weźmy ze sobą narty, deski snowboardowe i sanki dla dzieci. Zaśnieżonych stoków nie trzeba daleko szukać - wystarczy wyjechać w polskie góry. Wypad narciarski to najpopularniejsza alternatywa dla wigilii spędzonej w domu. Ci, którzy nie przepadają za szusowaniem, mogą zapisać się na lekcje jazdy konnej po śniegu lub po prostu oddać się zimowemu szaleństwu na kuligach i podczas bitew na śnieżki. Doskonałą opcją dla miłośników spokojnych rekreacji na świeżym powietrzu są spacery fotograficzne. Mało jest tak fotogenicznych obrazów, jak zimowe pejzaże. Wykonanie zdjęć ludzi na nartach i w kłębach puchu oraz sylwestrowych sztucznych ogni czy zorzy polarnej nie należy jednak do najprostszych zadań. Wymaga to albo profesjonalnych umiejętności, albo odpowiedniego sprzętu z funkcją 4K, która dzięki technologii łączącej filmowanie z fotografowaniem, umożliwia uchwycenie ruchu niedostrzegalnego dla ludzkiego oka. Taki aparat zrobi zdjęcie nieporuszone i nierozmazane, a ruch zostanie zobrazowany precyzyjnie jak w slow motion.

Tradycja tradycją, ale zasady są po to, żeby je od czasu do czasu łamać. Jedząc karpia, zapewne nie przeżyjemy przygody swojego życia, dlatego warto choć raz na Święta wyjechać, by dowiedzieć się, jak spędzają je inne kultury, odpocząć i zrelaksować się na łonie natury lub w grocie solnej. Pakujmy się zatem w walizki i ruszajmy w drogę!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje