Przejdź na stronę główną Interia.pl

Sowa, córka piekarza

Najbardziej tajemnicza i wyrafinowana powieść Hłaski oraz ostatni powrót do świata młodości.

Wrocław w 1953 roku. Trzydziestotrzyletni Grzegorz, dziennikarz i pisarz, podstarzały James Dean z chorym sercem wraca do rodzinnego Wrocławia. Zostaje szoferem Weroniki Rackmann, żony lotnika oczekującego w więzieniu na egzekucję. Grzegorz wciela się w jego rolę i wplątuje się w romans ze swoją pracodawczynią. Udawana miłość, udawane szczęście, udawane życie... Czy można wydostać się z tego labiryntu złudzeń?

Reklama

Ostatnia książka Marka Hłaski wydana za jego życia. Pisana przez kilka lat, wielokrotnie zmieniana i uzupełniana. Tajemnicza, wieloznaczna, wyrafinowana kompozycyjnie i językowo. Jest ostatnim powrotem autora do Polski, ujawnieniem tęsknoty za ojczyzną i za rodziną. Zawiera osobiste wspomnienia Wrocławia i rodziny uosabianej przez legendarną postać Wuja Józefa.

...i opowiadać im o sobie zmyślone rzeczy i zmyślać dalej w trakcie rozmowy.

I byłbym radzieckim lotnikiem, który uciekł w Korei do Amerykanów; ale o trzy kilometry dalej byłbym synem milionera z Teksasu wyklętym przez ojca, z którego drugą żoną gorszący dla całego miasta miałem romans; i mówiłbym im, iż potrzebny mi rewolwer, aby skończyć ze sobą, gdyż mam raka i porzuciła mnie żona; lecz trzy kilometry dalej byłbym człowiekiem pracującym dla firmy filmowej i szukałbym najładniejszej dziewczyny, aby uczynić z niej gwiazdę; i nie skłamałbym nigdy i nikomu. Dano ci życie, które jest tylko opowieścią; ale to już twoja sprawa, jak ty ją opowiesz i czy umrzesz pełen dni.

Wuj Józef poszedł przed wojną do domu publicznego, a potem odmówił zapłaty motywując to tym, iż panienka nie była niewinna, i wyszła z tego heca, a potem wszystkie kurwy goniły Wuja Józefa miotając klątwy, a Wuj Józef wbiegł do kościoła i powiedział księdzu, że jest prześladowany za wiarę w kobietę i miłość, i ksiądz wyszedł do tych kurew, i zaczął mówić do nich pięknie o miłości i przebaczeniu;  i niektóre z kurew aż się popłakały; i potem Wuj Józef pił razem z tym księdzem, który też płakał, i mówił, że to najpiękniejszy dzień w jego życiu; a potem obaj wrócili do tego burdelu. Ale o tym opowiadał Wuj Józef i ja nie wiedziałem, czy to prawda, i powiedziałem mu to, na co Wuj Józef powiedział mi surowym głosem, iż prawda jest zawsze po stronie piękna i musi być kształcąca; i wtedy oczywiście uwierzyłem mu. 

Marek Hłasko

"Sowa, córka piekarza"

Wydawnictwo Agora

Dowiedz się więcej na temat: marek hłasko

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje