Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Polacy bez Oscara

"Hugo i jego wynalazek" i "Artysta" to najwięksi triumfatorzy oscarowej gali. Oba filmy zgarnęły po 5 statuetek. Bez nagrody zostali nominowani Polacy.

Statuetka za najlepsze zdjęcia powędrowała do Roberta Richardsona za zdjęcia do filmu "Hugo i jego wynalazek" Martina Scorsese. Niestety, nie powiodło się Januszowi Kamińskiemu, który był nominowany w tej kategorii za pracę przy filmie "Czas wojny" Stevena Spielberga. Nagrodę za najlepszą scenografię również zgarnął "Hugo...".

Reklama

Statuetkę dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego wręczała Sandra Bullock. Zaskoczenia - niestety - nie było. Wygrało irańskie "Rozstanie", które w pokonanym polu pozostawiło m.in. "W ciemności" Agnieszki Holland.

Nagrodę dla najlepszej aktorki drugoplanowej zgarnęła Octavia Spencer za rolę w "Służących". Figurkę złotego rycerza wręczył jej Christian Bale. Ciemnoskóra aktorka, zanim jeszcze zaczęła mówić, dostała owację na stojąco.

Meliissa Leo wręczyła nagrodę najlepszemu aktorowi drugoplanowemu. Statuetka powędrowała do Christophera Plummera za rolę w filmie "Debiutanci". Publiczność zgotowała mu owację na stojąco. 82-letni Plummer jest najstarszym zdobywcą Oscara. Zwycięzca swoje przemówienie rozpoczął od zwrotu do złotego rycerza: Skarbie, jesteś tylko dwa lata starszy niż ja!.

Nominacje w kategorii "najlepsza reżyseria" ogłosił Michael Douglas. W tym roku starli się giganci - m.in. Woody Allen i Martin Scorsese. Wygrał Michel Hazanavicius - reżyser "Artysty".

Statuetkę w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy wręczyła zeszłoroczna zdobywczyni Oscara Natalie Portman. Wcześniej aktorka zwróciła się do każdego z nominowanych, chwaląc ich kreacje. Ostatecznie nagroda trafiła do Jeana Dujardina za rolę w "Artyście". Merci beaucoup! - krzyczał ze sceny francuski aktor. Nie było to zaskoczenie, ponieważ Dujardin uważany był za faworyta. Wcielił się w postać gwiazdora kina niemego z lat dwudziestych, aktora George'a Valentina, który walczy o swoją pozycję w świecie filmu, a jednocześnie zakochuje się w pięknej tancerce.

Nominacje w kategorii "najlepsza aktorka pierwszoplanowa" przedstawił Colin Firth, który w ubiegłym roku dostał nagrodę za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. Podobnie, jak Portman, zwrócił się do każdej z artystek. Szczególny aplauz wzbudziły jego słowa, skierowane do Meryl Streep. Mamma mia! Byliśmy w Grecji, ja byłem gejem, byliśmy szczęśliwi... - wspominał aktor kręcenie słynnego musicalu. I to właśnie do "Żelaznej damy" trafiła złota statuetka. Streep to prawdziwa rekordzistka. Była to jej 17. nominacja i 3. Oscar. Publiczność nagrodziła artystkę brawami na stojąco.

Oscara dla najlepszego filmu wręczył Tom Cruise. Najbardziej prestiżowe wyróżnienie dostał "Artysta". Film tym samym wyrównał wynik "Hugo...", zdobywając 5 statuetek.


Dowiedz się więcej na temat: Oscary 2012 | Meryl Streep | Angelina Jolie | Jean Dujardin | Brad Pitt

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje