Przejdź na stronę główną Interia.pl

Od redakcji

łowo "posag" brzmi staroświecko, ale sprawa jest aktualna, bo mówi się, że dzisiejsze pokolenie 30-latków będzie miało w życiu trudniej niż rodzice.

S

Reklama

Płaca na starcie to niewiele ponad dwa tysiące, z taką niezdolnością kredytową nie ma co iść do banku. A wynajęcie mieszkania pochłania połowę dochodu, jak więc się usamodzielnić? Dorośli ludzie mieszkają z rodzicami, a ci mają dylemat: poświęcić oszczędności i pomóc dzieciom czy niech sobie radzą same. O tym jest raport Posag po polsku (s. 70), gorzki nieco, bo pokazuje, jak trudny to wybór.

"Nie stać mnie, by dać córkom posag, ale oszczędzam na emeryturę, by kiedyś nie być dla nich ciężarem", mówi jedna z matek. Rozumiem ją, pamiętam hasło poprzedniego numeru TS "Piątka z przodu? Chce się żyć!". Wiek 50+ to dzisiaj druga młodość, pora na pasje, podróże, za wcześnie na rezygnację z własnych marzeń. Gdzie więc rozwiązanie łamigłówki?

Znalazłem je w wywiadzie "Męski pojedynek" z Danielem Olbrychskim i jego wnukiem Antonim (s. 62). Otóż pan Daniel, znakomity szermierz, nauczył tej sztuki Antka. Na tyle skutecznie, że wnuk zdobywa światowe laury. Może o to chodzi, by dać dzieciom narzędzia: umiejętności i wiarę w siebie? Atuty, z którymi śmielej rusza się w świat.

A mieszkanie i samochód kupią sobie same. Ciekawe, co Państwo o tym sądzą.

Jacek Szmidt - redaktor naczelny Twojego STYLU


Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje