Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Od redakcji

Poruszyła mnie historia Georges’a Picquarta opowiedziana w filmie Polańskiego Oficer i szpieg. Oficer wywiadu odkrywa, że skazany za szpiegostwo Alfred Dreyfus jest niewinny, a dowody i cały proces zostały sfingowane, by pozbyć się z armii żydowskiego oficera.

Picquart sprawę drąży wbrew dowódcom, nie zważając na groźby, nawet gdy ginie jego przyjaciel, a on sam trafia do aresztu. To opowieść o sprawiedliwości, która uświadamia, jak silni duchem i niezłomni muszą być ci, co ją wymierzają. Myślałem o tym, czytając wywiad z prokurator Ewą Koj, która prowadzi w IPN śledztwa w sprawie zamachu na papieża, zbrodni hitlerowskich, przestępstw stanu wojennego... (s. 54). Można powiedzieć - przedawnione, ale pani prokurator przekonuje, że sprawiedliwość nie ma okresu ważności jak margaryna, a dojście prawdy, choćby po latach, to kwestia naszego sumienia.

Reklama

Sprawiedliwości dochodziła też inna nasza bohaterka poraniona przez stalkera (s. 64). Przestępcę skazano, a ona znalazła w sobie siłę, by zacząć akcję "Stop stalking" w obronie prześladowanych kobiet. Nie każdy może być bohaterem, mamy prawo do słabości, a jednak gdy uda nam się ją pokonać, fajnie jest spojrzeć rano w lustro i powiedzieć: "Dałaś radę".

Jacek Szmidt - redaktor naczelny Twojego STYLU


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje