Przejdź na stronę główną Interia.pl

Od redakcji

Znają Państwo to uczucie: bierzemy pilot do telewizora, skaczemy po kanałach, ale oszołomieni liczbą programów, nie oglądamy niczego. Żyjemy w świecie nadmiaru. Nie myślę o rzeczach, które trzeba kupić, bo tych jedni mają mniej, drudzy więcej.


Reklama


Mnie osacza i męczy lawina informacji, w większości nieważnych, wpisów na Facebooku, zdjęć na Instagramie. Nawet wchodząc do księgarni, mam odruch ucieczkowy: za dużo tych książek, nie zdołam ich nawet przekartkować, zresztą większości nie warto. Rozmawiamy o tym z Agnieszką Więdłochą (s. 42), która przyznaje, że kiedyś była łakoma, teraz stara się mieć jak najmniej i widzi, że niewiele potrzebuje. Bo nawet wymarzona wyciskarka do soków okazała się mało przydatna: jej mycie zajmuje więcej czasu niż wyciśnięcie owoców ręcznie.

Po tej lekturze myślę, że przydałaby nam się taka życiowa wyszukiwarka. Filtr, który w gąszczu zdarzeń i zjawisk wyłapie to, co ważne. Jeden wybitny film zamiast dziesięciu romantycznych komedii, jeden telefon do przyjaciela w miejsce tego ple-ple. Taka dyscyplina jest możliwa. Pokazują to bohaterki tekstu Grażyny Saniuk Bzik regionalny (s. 168). Kobiety, które zamiast rozmieniać się w życiu na drobne, zaczęły robić to, co je pasjonuje. Ryzyko? Było. Opór otoczenia? Też. Ale jaka jest teraz satysfakcja! Czytałem z podziwem i zazdrością. Wyszukiwarka zaczyna działać.

Jacek Szmidt - redaktor naczelny Twojego STYLU


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje