Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Od redakcji

Nieważne, kim jesteś, ważne, byś umiał się sprzedać. To hasło obowiązuje od dłuższego czasu i wypiera poczucie obciachu. Wypiera też elementarną prawdę o nas samych.

Bo nasze życie rozgrywa się w dwóch równoległych rzeczywistościach. Pierwsza to (jakże nudna!) codzienność: wstawanie, mycie, zawiezienie dzieci do szkół, przedszkoli, praca, zakupy, pranie, sprzątanie. Druga to media społecznościowe - i tu wszyscy jesteśmy piękniejsi, szczuplejsi, błyskotliwsi.

Fotografujemy się w egzotycznych zakątkach świata, chwalimy sukcesami, ale coraz częściej mościmy się w pożyczonych życiorysach... Bo przecież tyle jesteśmy warci, ile dostaliśmy lajków.

Socjologowie mówią, że ludzie urodzeni po 1982 roku to najbardziej narcystyczne pokolenia w historii. A ile jest narcystycznych zachowań w pokoleniu ich rodziców? Za narcyzmem czai się lęk, a ciągła autoprezentacja to próba zaprzeczania swojej bezwartościowości. Narcyz wymyśla siebie, by ktoś nie odkrył, jaki jest naprawdę. Boi się odrzucenia i wyśmiania.

A w dzisiejszych czasach można wyśmiać każdego. Za wszystko. Farmy trolli, czyli firmy zajmujące się płatnym hejtem i oczernianiem, to nie tylko wielka polityka. Hejt dotyka dziś także lekarzy, nauczycieli, dziennikarzy, celebrytów. Opowie o tym nowy film Janka Komasy, z którym rozmawiamy w tym numerze. Reżyser mówi: "Chcę pokazać, jak w dobie internetu słowa mogą wyrządzić dużą krzywdę.

Łatwo komuś przylepić łatkę i zniszczyć opinię, rozwalić rodzinę, zniszczyć związek". Niech jego film będzie ostrzeżeniem przed pokazywaniem w sieci wszystkiego. Przed życiem na pokaz. Dobrej lektury na jesień!

Reklama

Monika Stukonis
redaktor naczelna

Dowiedz się więcej na temat: Pani

Reklama

Reklama

Reklama