Reklama

Reklama

Nadleśnictwo ostrzega. Oleica krówka, czyli owad, który może zabić

Nadleśnictwo Dojlidy podało informację, że oleica krówka, czyli owad występujący w całej Polsce, wydziela toksynę, która jest uważana za jeden z najniebezpieczniejszych związków chemicznych występujących w przyrodzie.

Gdzie można spotkać oleice krówkę?

Oleica krówka jest chrząszczem. Charakteryzuje się ciemnogranatowym, niebieskoczarnym lub czarnym ubarwieniem ciała z dodatkowym metalicznym połyskiem. Oleica krówka osiąga do 35 mm. Chociaż występuje na terenie całej Polski, to szansa na jej spotkanie jest niska. 

Reklama

Dorosłe chrząszcze występują od kwietnia do czerwca. Zazwyczaj przebywają w trawach na terenach nasłonecznionych, polanach i łąkach.

W Polsce występuje 12 gatunków oleic, w tym właśnie oleica krówka, przez wielu uważana za najniebezpieczniejszego owada w Polsce, i oleica fioletowa. To stosunkowo duże owady, mają około 3,5 cm. Samice są nieco większe i potrafią jednorazowo złożyć nawet 10 tys. jaj. Larwy zbierają się w kwiatach, gdzie przyczepiają się do odnóży pszczół, które stają się ich żywicielami. W ten sposób dostają się też do pszczelich gniazd, gdzie wyjadają jaja, a także miód i pyłek.

Czym może zabić oleica krówka?

Toksyczną substancją jest oleista ciecz, którą oleica krówka wydziela pod wpływem stresu. Zawiera ona kantarydynę, która jest silnie trująca. 

By oleica krówka mogła zabić człowieka, musiałaby wyprodukować 0,03 g kantarydyny. Pojedynczy owad nie jest w stanie wyprodukować takiej ilości tej substancji, lepiej jednak omijać oleice krówki szerokim łukiem. Jad oleicy krówki działa bardzo silnie drażniąco na skórę, jest porównywany z działaniem kwasu pirosiarkowego.

Warto jednak podkreślić, że nawet ilość, którą produkuje jeden osobnik, jest w stanie w silnym stopniu podrażnić ludzką skórę. Dlatego też lepiej unikać oleicy krówki.

Kantarydyna w połączeniu z arszenikiem była wykorzystywana jako trucizna (składnik słynnej Aqua Toffana, stosowanej przez jedną z najsłynniejszych włoskich trucicielek). Natomiast w medycynie ludowej była stosowana do usuwania brodawek, a także w celu pobudzenia zakończeń nerwowych i błony śluzowej układu moczowo-płciowego.

Mimo że kantarydyna jest szkodliwa i jej stosowanie może prowadzić do powikłań, była często używana jako afrodyzjak i środek silnie pobudzający układ nerwowy.

Czytaj więcej:


Borsuki przychodzą po jedzenie

Swayze waży niemal 8 kilo!

Niedźwiedzica zdobywa miód

Szokujące doniesienia w sprawie śmierci Diego Maradony. Siedem osób oskarżonych o zabójstwo piłkarza

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje