Przejdź na stronę główną Interia.pl

​Moto Z2 Play: Nie tylko do zabawy

Smartfon, który jest jednocześnie aparatem fotograficznym z zoomem, stacją głośnika bezprzewodowego, albo projektorem. Żeby go naładować bezprzewodowo, nie trzeba nosić powerbanka na kablu. Gdyby ktoś mi kilka lat temu powiedział, że będę mogła pracować takim sprzętem, nie uwierzyłabym. A teraz pracuję Moto Z2 Play i - przyznaję - znacznie mi ją ułatwia i uprzyjemnia.

Moto Z2 Play to smartfon, któremu zmieniasz "plecki" na Moto Mods - osobne moduły ze wspomnianym aparatem, projektorem czy głośnikiem. Są one magnetyczne, więc łatwo się je ściąga i zakłada. Choć nazwa wskazuje na telefon służący głównie rozrywce (są też modsy przerabiające telefon na pad z przenośną konsolą do gier), nie daj się zwieść - jest świetnym narzędziem do pracy. Zwłaszcza, jeśli twoje zajęcie jest zawodowo związane z internetem.

Przy pomocy Moto Z2 Play tworzyłam przez wakacje cykl artykułów "CityBreak", które możecie przeczytać tutaj:

Opole: Europa w miniaturze

Szczawnica: Pojedź do wód  

Gdynia na (chłodniejszy) weekend

Saska Kępa: Kurort w centrum miasta

Wrocław tropem Eberharda Mocka

Jakie mam wnioski z pracy z tym telefonem?

Lekka i elegancka

Sama Motorola jest niesamowicie lekka i smukła. Można założyć jej "nicnierobiące" plecki, np. ze wzorem imitującym drewno, i zabezpieczyć w tej sposób złącza do mods. Testowany przeze mnie model jest biały z przodu i ma złotą obudowę - w końcu glamour to podstawa w życiu dziennikarza lifestyle’owego ;) Nie chciałam testować jej wytrzymałości - podobnie jak wszystkie używane przeze mnie do pracy telefony od razu otrzymała zabezpieczającą szybkę na ekran.

Bateria rządzi!

Nawet trzy doby bez ładowania. Trudno mi było uwierzyć, że tyle wytrzymuje. Zwłaszcza, że podczas wspomnianych podróży robiłam setki zdjęć i aparat zrzucający internetem zdjęcia do chmury był w ciągłym użyciu. Natomiast dwa modsy skradły moje serce - to wymienne baterie o różnej wielkości i czasie ładowania. Dość powiedzieć, że TurboPower Pack naładuje telefon w niecałą godzinę, a ty w tym czasie możesz nim spokojnie pracować. Bez kabla!

System

Nie będę udawać, że znam się na parametrach technicznych urządzeń mobilnych. Powiem tylko, że nie mam zastrzeżeń do działania systemu operacyjnego Android 7.1.1 Nougat. Wiele funkcji zintegrowanych jest z narzędziami Google, np. Zdjęciami, dzięki czemu obsługa Moto jest naprawdę prosta. System się nie zawiesza i błyskawicznie wszystko pojawia się w chmurach i na social mediach. Można bez problemu obrobić zdjęcia i filmy już w smartfonie.

Choć do tej pory, ze względu na wygodę, zawsze pisałam teksty na laptopie, już przekonałam się, że można pisać je także w Wordzie dostępnym w tym modelu Moto. Przy tym nie trzeba tracić wzroku albo nerwów przy pisaniu z długimi paznokciami, trafiając nie w te literki, które trzeba.

Aparat robi piękne zdjęcia

Nie ma co ukrywać - moduł foto urzekł mnie w tym modelu najbardziej. Ten mods powstał we współpracy z firmą specjalizującą się w produkcji obiektywów - Hasselblad. Ma 10-krotny zoom optyczny i 12 megapikseli matrycy. Możesz stać na samym końcu tłumu na koncercie plenerowym i zrobić wyraźne zdjęcia muzyków na scenie. Zdjęcia są naprawdę piękne.

W pracy dziennikarskiej bardzo pomaga jeden z gestów Moto - żeby uruchomić aparat ruszasz nadgarstkiem tak, jakbyś chciała wkręcić żarówkę. Aparat włącza się natychmiast i jest gotowy do robienia zdjęć, kiedy pojawia się coś nieoczekiwanego, co koniecznie chcesz uwiecznić. Obiektyw zwraca uwagę - kilka razy na ulicy zaczepił mnie ktoś z pytaniem co to za telefon z takim fajnym obiektywem.

Projektor - ułańska fantazja

Zdjęcia i filmy oglądać możesz oczywiście na ekranie Full HD Super AMOLED, ale jeśli chcesz je pokazać przyjaciołom, wykorzystać moduł... projektora. To niesamowite, że możesz taki mały projektor przyczepić do smartfona i puszczać swoje wspomnienia z podróży na ścianie!

Zabierz ze sobą muzykę

Jeśli lubisz słuchać muzyki z telefonu, nie musisz się skazywać na słuchawki, albo wozić ze sobą nieporęcznych głośników bluetooth. Wśród Moto Mods znajdziesz głośniki JBL Soundboost - "wpinany" i bezprzewodowy. Urzekają mocą i czystością dźwięku, ale i kolorami obudowy!

Minusy

Jestem fanką Moto Z2 Play - przeszła wszystkie testy bez zarzutów. Niedogodnością jest to, że tylko niektóre modsy mają swoje etui. Wożenie ich ze sobą rozwiązałam torebką po babci - z usztywnianymi ściankami, ale brakowało mi możliwości zabierania na przykład trzech wybranych modułów w jednym futerale.

Ponieważ aparat jest dość ciężki, zdarzało się, że rozłączał się podczas próby szybkiego wykonania zdjęcia i trzeba było go ponownie uruchomić. Natomiast nie był to błąd krytyczny - zdarzał się raz na kilkadziesiąt prób "szybkiego strzału".

Ceny

Kosztuje pewnie grube tysiące - często to słyszałam, kiedy z kimś rozmawiałam o zaletach tego telefonu. Otóż nie, to smartfon ze średniej półki cenowej. Bez promocji u operatorów można go kupić za około 1800 zł. Modsy również nie zabijają ceną. Najdroższy jest aparat - około 1100 zł, ale pozostałe można kupić już od 150 zł.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje